PiS z SLD żądają głowy ministra finansów
Brak decyzji obniżającej akcyzę na paliwa może kosztować ministra finansów stanowisko. Wniosek o wotum nieufności wobec Jacka Rostowskiego złożył już PiS. A lider SLD Grzegorz Napieralski zapowiedział, że lewica ten wniosek poprze. To wciąż nie wystarczy do uszczuplenia rządu, jeśli koalicja solidarnie będzie bronić swojego ministra.
- Pawlak obiecuje walkę o tańsze paliwo
- Ujawniamy nową strategię PiS
- Pawlak boi się, że straci władzę
- Tusk u szefów petrobiznesu
- Komorowski nie chce być prezydentem, ale...
- Gosiewski: Tanie paliwo trzeba negocjować
- Minister finansów kontra futbol
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Napieralski robi jednak wszystko, by nie wyglądało na to, że jego pierwsze decyzje jako szefa SLD zbliżają jego ugrupowanie do Prawa i Sprawiedliwości. "PiS nie ma moralnego prawa, aby z takim wnioskiem występować" - zaznaczył informując o poparciu dla wotum nieufności. Bo to właśnie rząd PiS-u podniósł akcyzę.
To samo przypomniał wcześniej w TVN24 minister rolnictwa Marek Sawicki. "PiS zachowuje się dziwnie i śmiesznie, bo to przecież Jarosław Kaczyński i jego rząd podnieśli akcyzę o 25 groszy" - mówił. Dodał, że "pole do obniżki akcyzy jest", ale nie można takiej decyzji podejmować w pośpiechu, w sposób nieprzemyślany.
Poparcie wniosku PiS zapowiedział szef SLD Grzegorz Napieralski. Ale mimo to wotum nieufności wobec ministra finansów zapewne przepadnie. Opozycja musiałaby znaleźć krytyków Rostowskiego w szeregach rządzącej koalicji. A na to chyba nie ma szans. Do tej pory politycy Platformy Obywatelskiej i PSL wypowiadali się o ministrze Rostowskim bardzo ostrożnie. Mówili co najwyżej, że będą przekonywać szefa resortu finansów do obniżki akcyzy. Dodawali jednak, że zaufają jego opiniom. Tymczasem Rostowski uważa, że obniżka akcyzy byłaby zbyt kosztowna dla państwa.
Przemysław Gosiewski z PiS powiedział dziś w Radiu ZET, że opinie Rostowskiego są błędne. "Można dzisiaj obniżyć akcyzę o 26 groszy bez problemu" - powiedział
Gosiewski. Dodał też, że rząd nie powinien się zasłaniać wysokimi podatkami, które obowiązują w Unii, bo te również można obniżyć. "Będziemy apelować do rządu, aby
wystąpił do Komisji Europejskiej o obniżenie najniższego poziomu akcyzy, który jest w Unii Europejskiej" - zapowiedział Gosiewski.
Wprawdzie i premier Donald Tusk, i wicepremier Waldemar Pawlak wspominali o możliwych spadkach cen benzyny, ale jak dotąd kończyło się tylko na słowach. Premier zapowiedział, że spotka się z
szefami PKN Orlen i Lotosu, by spytać ich, o ile spadną ceny na ich stacjach paliw po obniżce podatku. Nie wiadomo jednak, kiedy dojdzie do takiego spotkania.
Tymczasem ministerstwo nie zmienia zdania. Wyliczyło, że obniżka akcyzy jedynie o 15 groszy to mniejsze wpływy do budżetu o około 2 miliardy złotych. Utrzymuje, że państwa nie stać na taki
gest, bo musi m.in. wybudować drogi przed Euro 2012.
Z kolei - zdaniem Jarosława Kaczyńskiego - decyzje ministra finansów uderzają w zwykłych Polaków. "Doszliśmy do wniosku, że w tym wypadku chodzi o coś bardzo ważnego, to znaczy o
brak aktywności w walce z drożyzną. Bo to nie jest sprawa tylko benzyny, tylko po prostu walki z drożyzną, a rząd może tutaj sporo zdziałać" - podkreślił prezes PiS w radiowych
"Sygnałach Dnia".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!