Kopacz musi sprzedać swoje limuzyny
Naczelna Izba Kontroli sprawdziła garaże Ministerstwa Zdrowia i zarzuciła resortowi, że ma za dużo służbowych samochodów. Jest ich aż 17. "To niegospodarność" - napisali kontrolerzy i nakazali sprzedać kilka luksusowych aut.
- Minister nie czuje się winna aborcji
- Totalna prywatyzacja szpitali
- Jak się rozwiodła Ewa Kopacz
- Mąż minister Kopacz: Rozwód to moja wina
- TVP wyda miliony na 89 nowych aut
- Ewa Kopacz uratowała głowę
- Kopacz łamie obietnice dane lekarzom
- Donald Tusk stawia na... seks w rządzie
- Premier zabiera wakacje
- Chore dzieci mają same płacić za lekarstwa
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Minister Ewa Kopacz i jej trzech zastępców mają do dyspozycji cztery luksusowe peugeoty 607, trzy skody superb i cztery lancie kappa - policzyła NIK. Ponadto ministerialni urzędnicy mogą jeździć trzema oplami vectra, toyotą avensis, volkswagenem caravelle i lublinem (furgon).
W ubiegłym roku kupiono dwie skody superb 2,8 ambiente, co kosztowało podatników ponad 213 tys. zł. Ubyła jedna lancia kappa - została rozbita, trzy stare ople sprzedano. W raporcie pokontrolnym NIK zaleciła resortowi sprzedaż wszystkich lancii kappa, bo ciągle się psują, a ich naprawy są drogie. Nakazała też m.in. jasno określić, kto może korzystać ze służbowych aut.
Co na to resort zdrowia? Jego rzecznik Jakub Gołąb zapewnia, że zgodnie z zaleceniem NIK cztery samochody zostaną sprzedane. Jednak kolejny zarzut kontrolerów odrzuca. Twierdzi, że ministerstwo ma precyzyjne wytyczne, komu należy się służbowa limuzyna.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!