Schetyna będzie premierem
Obecny wicepremier już przygotowuje się na skok o stanowisko wyżej. Bo Grzegorz Schetyna ma być premierem. Ale jest warunek - najpierw Donald Tusk ma zdecydować się na start w wyborach prezydenckich. Wtedy Schetyna stanie na czele gabinetu i doprowadzi do przyspieszonych wyborów parlamentarnych. Taki plan podobno ułożyła Platforma Obywatelska.
- Intratny kontrakt dla znajomych Schetyny
- Schetyna - zły sługa dobrego pana
- Premier zabiera wakacje
- Schetyna: Było zlecenie polityczne na Wałęsę
- Schetyna: Ktoś grozi Kaczyńskiemu
- "Schetyna chce zrobić z Kaczyńskiego wariata"
- Nelly Rokita: Tusk jest wielki
- Schetyna zastąpi Tuska
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"To naturalny wybór. Schetyna to najbliższy współpracownik Tuska. Premier mu ufa i wtajemnicza we wszystkie państwowe sprawy" - mówi "Gazecie Wyborczej" ważny polityk PO. Obecny wicepremier już dziś przygotowuje się do roli szefa rządu: codziennie jest w kancelarii, bierze udział w naradach o służbie zdrowia, autostradach, nadzoruje przygotowania do Euro 2012. W Platformie Obywatelskiej można usłyszeć, że Grzegorz Schetyna jest "prawie premierem".
Ten plan może jednak spalić na panewce, jeśli Donald Tusk nie zdecyduje się na kandydowanie na prezydenta. A nie jest to podobno zupełnie wykluczone, bo sam Tusk nie ma na to wielkiej ochoty.
Ale jeśli nie wystartuje w wyborach prezydenckich, Platforma może się podzielić. Dlaczego? Bo wtedy w PO zaroiłoby się od potencjalnych kandydatów. Walka między nimi mogłaby się skończyć nawet całkowitym rozbiciem partii.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!