Lipiec już na wolności, zapłacił 80 tys. zł
Były minister sportu w rządzie PiS Tomasz Lipiec wyszedł już na wolność. Za wypuszczenie z aresztu na warszawskiej Białołęce zapłacił 80 tysięcy złotych kaucji, którą wyznaczył sąd. Były minister jest oskarżony o korupcję. Lipiec twierdzi, że jest niewinny. Po wyjściu z aresztu nie chciał rozmawiać z dziennikarzami. Szybko wsiadł do samochodu żony i odjechał.
- Minister Lipiec jak szef szajki gangsterów
- Oskarżony o korupcję minister wychodzi z aresztu
- Lipiec oskarża PiS o wrabianie kolegów
- Rusza proces ministra z rządu PiS
- Mieli zamknąć Lipca przed wyborami?
- Procesu Lipca nie ma przez błąd sądu
- Sprawdzają, czy PiS miał dostać sto milionów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To, kiedy Lipiec opuści areszt, było zagadką aż do końca. Zależało to od tego, jak szybko do aresztu dotrze sądowy nakaz. A wiozące go auto z trudem przedzierało się przez warszawskie korki. Procedurą oburzony był pełnomocnik byłego ministra w rządzie PiS. "Trzeba wieźć dokument autem, które może się zepsuć albo utknąć w korkach" - powiedział w TVN24 Krzysztof Stępiński. "Dziwi mnie, że w XXI wieku robi się ceregiele i nie można wysłać dokumentu elektronicznie" - dodał.
11 czerwca Prokuratura Okręgowa w Warszawie wysłała do sądu akt oskarżenia wobec Lipca i dwóch innych osób. Były minister jest oskarżony o uzależnienie wykonania czynności służbowych od otrzymania korzyści majątkowej, przekroczenie uprawnień, podżeganie do poświadczenia nieprawdy w dokumentach mających znaczenie prawne oraz oszustwo. Lipiec nie przyznaje się do winy. Proces byłego ministra ma ruszyć 29 lipca.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!