Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Prezydent: Sprawa wieśmaków jest śmieszna

2008-08-05 | Ostatnia aktualizacja: 10:53 | Komentarze: 0 | skomentuj

Lech Kaczyński potwierdza, że jego doradcą będzie Marek Surmacz, który zasłynął z tego, że jako wiceszef MSWiA wysłał policjantów po wieśmaki. "Ta sprawa jest po prostu śmieszna. Inaczej tego określić nie można" - mówi prezydent. Więcej uwagi poświęca kwestii odwołania go z urzędu. "W PO powstał dokument na ten temat" - zdradza w "Sygnałach Dnia".

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Zdaniem prezydenta sprawa Marka Surmacza i słynnych już wieśmaków - które wiceszef MSWiA zamówił u policjantów dla podróżującej pociągiem wiceminister pracy Elżbiety Rafalskiej - to nic innego, jak atak na gabinet PiS kierowany przez Jarosława Kaczyńskiego.

"Pan Surmacz wysłał kogoś po kanapki"

"To jest okres walki z ówczesnym rządem, gdzie najdrobniejsza sprawa była traktowana jako bardzo poważna, natomiast gospodarka szła do przodu, bezrobocie spadało, waluta się umacniała, bezpieczeństwo się umacniało, ale jednocześnie trzeba było ten rząd zwalczyć, bo on był groźny dla pewnych interesów w Polsce, interesów, które nie są polskimi w żadnym wypadku. No i stąd się wzięła sprawa pana Surmacza, który wysłał kogoś po kanapki" - tłumaczył w Polskim Radiu Lech Kaczyński.

Niektóre sprawy, tak jak właśnie Marka Surmacza sztucznie wyolbrzymiano i "niestety to spowodowało, że mamy dzisiaj w Polsce rząd, jaki mamy, który, powiedzmy sobie, jeśli idzie o sprawność odbiega od wszystkich poprzednich, ale nie na plus" - stwierdził prezydent.

"Jest dokument PP o odwołaniu prezydenta"

Więcej uwagi Lech Kaczyński poświęca innej, głośnej od kilku dni, sprawie. Chodzi o impeachment, czyli odwołanie go z urzędu prezydenta.

"Wiosną 2006 roku powstał dokument, który twierdzi, że jestem głównym zagrożeniem dla Platformy Obywatelskiej" - przyznaje w "Sygnałach Dnia" i dodaje, że jego autorem jest minister finansów Jacek Rostowski. "Tam się zakłada między innymi scenariusz odwołania mnie ze stanowiska prezydenta" - mówi.

Lech Kaczyński zapewnia jednak, że nie boi się impeachmentu. "Prezydent jest od oceny ustaw, tak przewiduje konstytucja. Pewna część Platformy Obywatelskiej nie jest w stanie tego akceptować" - stwierdza w Polskim Radiu.

Ostrzegał przed tym prezes TVP

O pomyśle Platformy o odwołaniu prezydenta z urzędu mówił w wywiadzie dla DZIENNIKA prezes TVP Andrzej Urbański. "Główna jej teza brzmi: impeachment prezydenta jest koniecznością. Spodziewam się, że PO będzie chciała teraz to zrobić" - mówił szef Telewizji Publicznej.

p

Przeczytaj cały wywiad z prezesem TVP w DZIENNIKU >>>

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «