Tu byłem. Waldek
To się nazywa światowe życie! - ekscytuje się "Fakt". Dziś Paryż, jutro Petersburg. Ledwo spakowane walizki w Waszyngtonie, a już czeka pełna egzotyki Arabia Saudyjska. Tournee Rolling Stones? Nic podobnego. Tak Waldemar Pawlak zaznaje uroków dalekich wypraw. Wszystkie podróże są, a jakże, służbowe.
- Pawlak: Nagonka na PSL to jak marzec '68
- Waldemar Pawlak podglądał Obamę
- Pawlak przypomniał sobie o funduszu dla ofiar
- Kulczyk u Pawlaka pytał o iracką ropę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wicepremier od gospodarki w rządzie PO-PSL chyba już nie nadąża z wysyłaniem pocztówek. Waszyngton, San Francisco, Paryż, Petersburg, Ryga, Praga, Sztokholm, Saragossa, Bruksela - to tylko niektóre z przystanków w eskapadach Waldemara Pawlaka - pisze "Fakt".
Lider ludowców przemierza świat wzdłuż i wszerz. I nawet premier może mu tylko pozazdrościć. Pawlak, odkąd jest u władzy, przez ostatnie dziewięć miesięcy aż 14 razy wyprawiał się w dalekie strony. To dwa razy więcej od podróży zagranicznych Donalda Tuska - obliczyła bulwarówka.
Co tak gna wicepremiera, że podatnicy wydali na jego podróże już 100 tys. zł? Podobno troska o nasze interesy gospodarcze. Nie ma to jak dysputy o samochodach na wodór, energetyce jądrowej i paliwach dla Polski, gdy za oknami eleganckich hoteli rozciągają się piękne widoki. A że niewiele z tego wynika? - kpi "Fakt".
Cierpliwości! Waldemar Pawlak nie daje za wygraną. Wczoraj poleciał do Chin.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!