Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

PiS: Tusk wyłoży się na szpitalach

2008-09-15 | Ostatnia aktualizacja: 10:56 | Komentarze: 0 | skomentuj
PiS: Tusk wyłoży się na szpitalach

PiS: Tusk wyłoży się na szpitalach Fot. fot. Marcin Lobaczewski / Inne

Rząd ma pomysł, jak sprywatyzować szpitale, i to tak, żeby ani PiS, ani prezydent nie mogli tego zablokować - dowiaduje się "Gazeta Wyborcza". Tymczasem, jak ujawnia "Newsweek", partia Jarosława Kaczyńskiego nie ma takiego zamiaru, bo liczy na to, że po tej "kuracji" Platforma padnie trupem. A wtedy Lech Kaczyński zwiększy swoje szanse na ponowny wybór.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Platforma Obywatelska usilnie pracuje nad tym, by opozycja ani prezydent nie zablokowali prywatyzacji szpitali, a okazuje się, że w ogóle może nie być to konieczne. Bo PiS bardzo chce, żeby prywatyzacja na sposób "platformerski" stała się faktem.

Jak dowiedział się "Newsweek", nie będzie żadnego sojuszu z lewicą, by blokować zamiary rządu. Bo totalny krach systemu opieki zdrowotnej - to według strategów PiS - szansa na ponowny wybór Lecha Kaczyńskiego na prezydenta.

>>>Przeczytaj, jak PO chce sprywatyzować szpitale

Między innymi dlatego z komisji zdrowia wycofuje się właśnie Ludwik Dorn, który popierał porozumienie z SLD, tak by zablokować prywatyzację. "Pozostali będą oczywiście wygłaszać płomienne protesty, zagłosują przeciw projektom, ale w rzeczywistości postarają się, by w toku prac nie uległy one zasadniczym zmianom" - usłyszał "Newsweek" od dwóch posłów pracujących w komisji.

Zdaniem PiS, w proponowanych przez PO zmianach jest tak dużo błędów, że wkrótce odbiją się one rządowi Donalda Tuska czkawką. Chodzi tu głównie o sprywatyzowanie ZOZ-ów, i to nawet tych najmniejszych.

Inną kłodą, na której - zdaniem PiS - ma się wyłożyć rząd, jest oddłużenie placówek medycznych. To bowiem nic innego jak pomoc publiczna, a za to, tak jak w sprawie stoczni, może nam ponownie grozić protest Komisji Europejskiej.

Przemysław Średziński/"Gazeta Wyborcza"/"Newsweek"
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «