Wałęsa o Wolszczanie: Za grzechy trzeba płacić
Jak się grzeszy, to trzeba ponieść konsekwencje - tak były prezydent Lech Wałęsa komentuje ostatnie doniesienia o współpracy słynnego naukowca Aleksandra Wolszczana z bezpieką. Jakie konsekwencje powinien ponieść? Tego były prezydent już nie mówi, bo jak twierdzi, sprawę trzeba najpierw wyjaśnić, a do tego "każdy grzech jest inny".
- Wałęsa szukał u Gierka notatek o rozmowach z SB
- Wałęsa: Wpadłem w amok
- Śledczy sprawdzą, czy Wałęsa czyścił teczki
- Cenckiewicz: Gram jako napastnik-egzekutor
- Kup sobie "Bolka"
- Wolszczan zmienia linię obrony
- IPN popełnił błąd, ale nie zbrodnię
- Związkowcy: W stoczni działa nowy Bolek?
- Profesor Wolszczan przeprasza kolegów
- Słynny polski astronom agentem SB?
- Czy donosiciel może być autorytetem?
- Lech Wałęsa: Jestem nieśmiertelny
- Nobel dla Wałęsy przeraził władze PRL
- Profesor Wolszczan dostanie Nobla?
- Współpraca z SB nie odbiera szans na Nobla
- Nie mamy Nobla, Wolszczan przegrał
- Wolszczan: Podpisywało się jedno, robiło drugie
- Kukiz zaśpiewa Wałęsie "Mury"
- SLD: Wolszczan to ofiara polskiego piekiełka
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-09

temp. min -21°C max. -1°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Więcej na temat Wolszczana Wałęsa mówić nie chce. Dlaczego? "Walczę teraz z IPN i jestem w niezręcznej sytuacji" - tłumaczy były prezydent.
>>>Zobacz, co o swojej współpracy z bezpieką mówi astronom Aleksander Wolszczan
Ostatnio Instytut spędza byłemu prezydentowi sen z powiek, bo historycy udowadniają, że Wałęsa był agentem SB. Tak rzekomo wynika z materiałów bezpieki. Myli się jednak ten, kto sądzi, że były prezydent - tak jak Janusz Palikot z PO - chciałby natychmiast archiwa SB spalić.
>>>Dowiedz się, co z aktami IPN chce zrobić poseł Janusz Palikot
"Będą one dobrą przestrogą i nauką o czasach PRL dla przyszłych pokoleń. Ale otwieranie tych archiwów w tej chwili doprowadziłoby do tego, że Polacy pozabijaliby się" - uważa Wałęsa.
Twierdzi, że akta można byłoby ujawnić dopiero wtedy, gdy stworzony zostałby mechanizm pozwalający szybko wyjaśnić sprawy posądzeń o współpracę z SB.
>>>Przeczytaj, co historycy IPN napisali o Lechu Wałęsie
"Być może powinien to robić sąd, albo inne gremia. Jednak dopóki nie można szybko wyjaśnić kwestii spornych, to akt nie powinno się otwierać. A jeśli takiego mechanizmu nie uda się wypracować, to może faktycznie spalić te akta" - mówi Wałęsa.
Były prezydent twierdzi też, że trzeba poprawić weryfikację ludzi, którzy mają pracować w IPN. "Powinni być porządni i uczciwi. A nie tacy chorzy jak Gwiazda, który ma manię prześladowczą" - mówi Wałęsa.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!