Coraz więcej Polaków nie chce do urn
Platforma utrzymała poparcie sprzed dwóch tygodni, a PiS straciło dwa punkty. Natomiast SLD lekko idzie w górę. A to oznacza, że ostatnie konflikty prezydenta z premierem nie przełożyły się na razie na sympatie wyborców. Ale politycy mają inny problem. Bo jak wynika z sondażu DZIENNIKA, coraz więcej Polaków nie chce chodzić do urn.
- Platformie ciągle rośnie
- Rząd Tuska dramatycznie traci poparcie
- Nikłe szanse Kaczyńskiego w przyszłych wyborach
- Polak najlepiej pracuje we wtorek
- Przez Tuska ludzie polubili też Pawlaka
- Sondaże to złudny wskaźnik
- Prezydent: Wybory muszą być wcześniej
- Rząd jeszcze nie miał tak małego poparcia
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ostatni tydzień minął pod znakiem wielkiego zamieszania kompetencyjnego między dwoma najważniejszymi politykami w państwie. Ostry spór o skład polskiej delegacji w Brukseli, odmowa udostępnienia samolotu rządowej floty i brak porozumienia w sprawie wspólnego stanowiska na Radzie Unii - wszystko to wywołało falę krytyki w mediach i głęboki podział opinii publicznej.
Mocno spolaryzowana jest też opinia Polaków na temat sporów dotyczących ważnych kwestii społecznych: reformy ochrony zdrowia, emerytur pomostowych i przyszłości polskich stoczni. Ale te podziały umacniają raczej przywiązanie wyborców do prowadzących w rankingach - PO i PiS - oraz nie burzą lojalności elektoratów wobec partii.
Jednak są też sygnały, które powinny zaniepokoić polityków. Sondaż TNS OBOP dla DZIENNIKA wskazuje na powiększanie się grupy osób, które nie zamierzają wziąć udziału w wyborach. Obecnie jest to 28 procent, na początku października było to 26 procent, a na początku września brak chęci glosowania deklarowało tylko 17 procent.
Skąd ten przyrost? Najwięcej osób wskazuje na brak zaufania do całej klasy politycznej i złą opinię o politykach. Kolejny powód to rozczarowanie partii, którą poparli w poprzednich wyborach.
W sondażu przeprowadzonym po konflikcie prezydent-premier PO uzyskała 53 proc. poparcia, PiS - 25 proc., SLD - 10 proc., PSL - 5 proc., LPR i Samoobrona - po 2 proc., inne partie - 3 proc. 13 proc. badanych nie wiedziało, na kandydatów której partii głosowałoby obecnie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!