PO za karę nie da Kaczyńskiemu pieniędzy
Platforma chce ukarać prezydenta za szczyt w Bruskeli. Jak chce to zrobić? Według "Rzeczpospolitej", obcinając Lechowi Kaczyńskiemu fundusze. Jak twierdzi dziennik, jest niemal pewne, że tym razem budżet Kancelarii Prezydenta po raz pierwszy zostanie negatywnie oceniony.
- Licytacja na lotnicze kwity
- Gomułka: Rządowa prognoza PKB nierealna
- Tusk ustąpi prezydentowi
- Prezydentowi obcinają, posłom dodają
- Lech Kaczyński znów chce być prezydentem
- Kownacki: Premier mieszkał w samolocie
- Kownacki przyłapany na kłamstwach
- Premier zarezerwował samolot wcześniej
- "W 2011 roku znów będą rządzić Kaczyńscy"
- "Niech PiS sam finansuje prezydenta"
- "Ustąpię prezydentowi, nie polecę do Brukseli"
- Prezydent zapłacił za lot do Brukseli
- Prezydent nie dostanie ani grosza więcej
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sejmowa Komisja Regulaminowa i Spraw Poselskich ma się jutro przyglądać projektowi przyszłorocznego budżetu Kancelarii Prezydenta. Do tej pory zwyczajowo ta komisja pozytywnie opiniowała prezydenckie budżety. Ewentualnych cięć dokonywała Komisja Finansów. Ale, jak ustaliła "Rz", PO postanowiła od tego zwyczaju odejść. Jest niemal pewne, że tym razem budżet prezydenta po raz pierwszy zostanie negatywnie oceniony.
"Jeszcze przed wydarzeniami związanymi ze szczytem w Brukseli był cień szansy na pozytywne zaopiniowanie wersji nam przedłożonej. Po sporze wokół Brukseli sytuacja się jednak zmieniła. Docierają do mnie głosy, że prezydenta trzeba za to ukarać" - przyznaje Jerzy Budnik (PO), szef komisji. Nie jest szczęśliwy, że jego komisji przyjdzie naruszyć obyczaj, ale - jak zwraca uwagę - choć pozycja ustrojowa prezydenta się nie zmieniła, jego wydatki z roku na rok rosną.
Jak przypomina "Rzeczpospolita", w 2006 roku Pałac Prezydencki wydał 138 milionów złotych. W zeszłym roku było to już ponad 157 milionów złotych. W tym roku kancelaria ma do dyspozycji 160 mln zł. Na przyszły domaga się jednak 189 mln zł - czyli więcej o niemal 30 mln zł (18 proc.).
"Potrzebne są pieniądze na odłożone remonty czy organizację obchodów kilku ważnych rocznic, jakie przypadają w 2009 rok" - tak wzrost wydatków tłumaczył szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki.
Posłów PO to jednak nie przekonuje. Według Budnika narasta wśród nich przekonanie, że Lech Kaczyński staje się coraz bardziej prezydentem jednej partii, a Kancelaria Prezydenta jego sztabem wyborczym i gabinetem cieni PiS.
Posłowie PiS zapowiadają walkę w obronie prezydenta - pisze "Rz".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!