Senat nie chce zdrowotnego referendum
Dziesięć godzin. Tyle czasu senatorowie debatowali nad prezydenckim wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie służby zdrowia. Lech Kaczyński chciał zadać Polakom pytanie: "Czy wyraża Pani/Pan zgodę na komercjalizację placówek służby zdrowia, która umożliwi prywatyzację szpitali?". Ale nie zada. Bo senatorowie prezydencki wniosek tuż po godzinie 1 w nocy odrzucili.
- Kopacz: Szpitale nie będą warzywniakami
- Polacy wydają miliardy na leczenie
- Szpitale zamienią się w hotele i kluby?
- Instrukcja obsługi reformy szpitali
- Szpitale upadną przez... remonty
- Religa nie bronił stanowiska prezydenta
- Religa: Szlag mnie trafia
- Polacy są najdłużej zdrowi
- Radni: Szpitale upadną przez władze stolicy
- Borusewicz odmawia prezydentowi Religi
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prezydenta reprezentował w Senacie podsekretarz stanu w jego kancelarii Andrzej Duda. "To jest niedobra informacja, że głosami senatorów Platformy Obywatelskiej inicjatywa pana
prezydenta w sprawie referendum została odrzucona" - powiedział tuż po głosowaniu. "Jedną z podstawowych przesłanek, jaka przyświecała panu prezydentowi przy wnoszeniu tej
inicjatywy, był fakt, że PO co innego zapowiadała w wyborach i w związku z tym prezydent wyszedł z założenia, że w tej chwili jest absolutna konieczność zapytania obywateli, co oni sądzą
o tym kierunku reformy służby zdrowia" - powiedział Duda.
Z kolei senatorowie PO argumentowali, że treść referendalnego pytania jest absurdalna i odwołuje się do emocji.
Wcześniej Duda miał ręce pełne roboty. Senatorowie zadali mu kilkadziesiąt pytań. Marszałek Bogdan Borusewicz nie zgodził się bowiem, by głos zabrał były minister zdrowia i obecny poseł
PiS Zbigniew Religa, którego prezydent wyznaczył jako swojego przedstawiciela.
"Jest mi przykro, że przedstawiciel, którego w pierwszej kolejności wskazał prezydent, prof. Zbigniewa Religa, nie może zabrać głosu" - powiedział Duda. "Szanuję
posła Religę, szanuję prezydenta, ale ponad nimi jest prawo" - ripostował Borusewicz. Wcześniej, powołując się na konstytucję, marszałek mówił, że Religa, jako poseł, nie może
występować w imieniu prezydenta.
"PO zapewniała przed wyborami, że nie będzie dążyć do prywatyzacji szpitali, skoro łamie obietnice wyborcze, powinna zapytać naród o zgodę na przeprowadzenie reform" -
przekonywał, uzasadniając wniosek prezydenta, minister Duda. Twierdził przy tym, że referendum jest konieczne, ponieważ, choć PO uzyskała mandat w demokratycznych wyborach, nie dotrzymuje
złożonych obietnic. "Dlatego trzeba zapytać obywateli, co myślą o kierunku reform, ponieważ, głosując na PO, liczyli na coś innego" - stwierdził.
Senat jednak nie zgodził się z prezydentem i jego ministrem. Przeciw wnioskowi Lecha Kaczyńskiego opowiedziało się 57 senatorów, za jego przyjęciem - 38. Nikt nie wstrzymał się od
głosu.
Skąd opory przed prezydencką propozycją przeprowadzenia referendum? Według wiceministra zdrowia Jakuba Szulca, gdyby pytanie referendalne było postawione inaczej, nie byłoby żadnych sporów. W
jego ocenie pytanie przygotowane przez prezydenta nie oddaje istoty reformy służby zdrowia, przygotowanej przez PO. "Gdyby pytanie było postawione inaczej, myślę, że na tej sali nie
byłoby żadnych sporów. Przy tak postawionym pytaniu dojście do kompromisu może być trudne" - powiedział Szulc. "Komercjalizacja nie jest równoznaczna z
prywatyzacją" - zaznaczył.
Przewodniczący senackiej komisji zdrowia Władysław Sidorowicz (PO), przedstawiając opinię komisji zdrowia w sprawie referendum, przypomniał, że wniosek prezydenta został zaopiniowany
negatywnie. "Organizacja referendum jest nieuzasadniona" - stwierdził. Jak mówił, ani ewentualne połączenie z innym referendum, ani ewentualna zmiana treści pytania nie będą
miały na to wpływu. "Pytanie jest mylące, stąd jesteśmy przeciwni referendum" - powiedział.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!