Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Poseł PiS zataił karę za jazdę po pijanemu

2008-12-22 | Ostatnia aktualizacja: 11:01 | Komentarze: 1 | skomentuj

To stary, odgrzewany kotlet - tak Łukasz Zbonikowski skomentował w rozmowie z DZIENNIKIEM ujawniony dziś fakt, że dziesięć lat temu ukarano go za jazdę po pijanemu. Dlaczego nie poinformował o tym wyroku kolegów z PiS, gdy startował w wyborach parlamentarnych? "Nikt mnie o to nie pytał, więc i ja nie mówiłem. A i nie było się czym chwalić" - stwierdził Zbonikowski.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Gdy przyszły lider toruńskiego okręgu PiS był jeszcze skromnym włocławskim radnym, zdarzyło mu się raz zasiąść za kierownicą po kilku głębszych - informuje "Gazeta Pomorska". I miał pecha. 4 sierpnia 1999 roku zatrzymali go włocławscy policjanci.

Alkomat wykazał, że Łukasz Zbonikowski miał we krwi prawie 0,8 promila alkoholu. Gdyby wówczas obowiązywały dzisiejsze, zaostrzone przepisy w tym względzie, za taki stan upojenia alkoholowego kara byłaby o wiele surowsza. Bo byłoby to już przestępstwo, nie wykroczenie.

Wtedy jednak obowiązywało łagodniejsze prawo - przypomina "Gazeta Pomorska". Łukasz Zbonikowski stanął przed kolegium ds. wykroczeń, które skazało go na 450 zł grzywny i pozbawienie prawa jazdy na 7 miesięcy.

"To rzeczywiście wpadka młodości. Alkohol, kontrola, grzywna, zatrzymanie na jakiś czas prawa jazdy. Przyznaję, to był mój błąd młodości. Teraz wiem, że zbliżając się do samochodu nie wolno nawet powąchać alkoholu" - zapewnia w rozmowie z DZIENNIKIEM Łukasz Zbonikowski.

Szef zarządu głównego PiS Joachim Brudziński dziś w RMF FM przysięgał, że nie miał pojęcia o całej sprawie i przyznał, że gdyby wiedział o wybryku Zbonikowskiego, nie dałby mu "jedynki" na toruńsko-włocławskiej liście wyborczej.

"Jeszcze dziś zadzwonie do posła Joachima Brudzińskiego i opowiem mu o wszystkim" - zapewnia Zbonikowski w rozmowie z DZIENNIKIEM. Czy spodziewa się jakichś konsekwencji? "Na jakiej podstawie miałbym być znów karany? Przecież to historia sprzed lat" - mówi poseł PiS.

Zapewnia też, że nie można łączyć tamtego zdarzenia ze sprawą cypryjską. "To pomówienie i nie można tych spraw wiązać. Teraz próbuje nam się jeszcze wcisnąć jakiś alkohol" - stwierdził Zbonikowski.

BAR, PL
Źródło: dziennik.pl
Wypowiedzi: 1
  • ~stif2010-12-06 12:15

    a co teraz już nie pije nie wieżę bo...

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «