"Ludzie PSL też muszą ponosić konsekwencje"
Platforma Obywatelska przywołuje PSL do porządku. "Ludowcy powinni wiedzieć, że ludzi będących w rządzie obowiązuje odpowiedzialność za decyzje bądź ich brak" - mówi DZIENNIKOWI Paweł Graś. Skąd te słowa krytyki? Bo ludowcom nie podoba się seria dymisji w resorcie sprawiedliwości, która uderza w ich ludzi.
- PiS: Szacun dla Donalda
- PO: Sprawę Olewnika wyjaśnimy do wakacji
- Człowiek PSL zausznikiem ministra Czumy
- Człowiek PSL w służbach specjalnych
- PSL krytykuje Tuska za dymisję ministra
- Odwołany, bo postawił się premierowi
- Prezydent wręczył dymisję Ćwiąkalskiemu
- Palikot: Kaczyński to żoliborski mięczak
- 20 pytań w sprawie śmierci Olewnika
- Gosiewski: Znaleźć winnych w policji
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"PSL ma prawo do niezadowolenia, bo zwolnienia dotknęły ich ludzi. Ale zasady odpowiedzialności obowiązują wszystkich" - podkreśla w rozmowie z DZIENNIKIEM poseł PO Paweł Graś.
Zgrzyt w koalicji dotyczy dwóch zdymisjonowanych wczoraj urzędników związanych z PSL. Odwołany przez premiera sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Marian Cichosz należał do partii Waldemara Pawlaka. Także Marek Staszak, który stracił wczoraj stanowisko prokuratora krajowego, był blisko związany z ludowcami.
Paweł Graś w rozmowie z DZIENNIKIEM odniósł się także do zarzutów posła ludowców Jarosława Kalinowskiego, który stwierdził, że premier podejmował decyzje o dymisjach pod wpływem silnych emocji. "Odwołaniu ministra sprawiedliwości na pewno towarzyszyły silne emocje. Ale na pewno nie przez nie premier odwołał ministra Ćwiąkalskiego" - podkreślił Graś.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!