"Jestem pewien, że ta decyzja zostanie podjęta i zakomunikowana opinii publicznej" - podkreślił Schetyna. Premier jeszcze nikomu nie zaproponował tego stanowiska. Wicepremier ujawnił, że "nie było rozmowy" o pracy w charakterze ministra sprawiedliwości prof. Andrzeja Zolla czy prof. Marka Safjana.

>>> Dowiedz się, kogo widziano w roli ministra sprawiedliwości

"Premier bierze pod uwagę dwa nazwiska, w tym jedno, myślę, jest dosyć blisko" - zaznaczył. Schetyna. Zaprzeczył, że wśród kandydatów mieli być posłowie PO: Sebastian Karpiniuk i Julia Pitera.

W czwartek rano premier spotka się z wicepremierami, z którymi przeanalizuje sytuację po dymisji Zbigniewa Ćwiąkalskiego. "Będziemy też podejmować decyzję co do następnych nazwisk w kierownictwie resortu" - dodał. Zapewnia, że nie ma i nie będzie zgrzytów w koalicji.

Schetyna podkreślił, że jednym z głównych zadań nowego ministra będzie reforma służby więziennej. "Tu mamy sporo do zrobienia" - ocenił.

Wicepremier stwierdził, że jego zdaniem poseł PO Marek Biernacki byłby świetnym kandydatem na szefa sejmowej komisji, która zajęłaby się wyjaśnieniem okoliczności śmierci Krzysztofa Olewnika. Dodał, że na czele tej komisji nie powinni stanąć przedstawiciele PiS czy Lewicy, ale "nie będziemy się upierać".

Minister nie wykluczył, że szefem komisji będzie ktoś z PSL. Ujawnił, że Ludowcy przekonują, iż są jedyną partią, która nie ma nic wspólnego ze sprawą Olewnika. Dlatego ich kandydat byłby zupełnie bezstronny.