Premier nie chce randki z prezesem PiS
Politycy PiS domagają się spotkania z premierem. Ale Donaldowi Tuskowi, który jeszcze w weekend chciał przyjechać do Krakowa na kongres partii Jarosława Kaczyńskiego, już tak się nie spieszy - dowiedział się DZIENNIK. Teraz to bardziej PiS-owi zależy na spotkaniu.
- Kaczyński wyciąga rękę do Tuska
- PiS nie zaprosi Tuska na swój zjazd
- PiS do Tuska: Zapraszamy, ale nie teraz!
- Tusk umawia się na "randkę" z szefem PiS
- "Kongres PiS to spektakl dla idiotów"
- Premier nie chce mówić do pustych krzeseł
- Bielan: Tusk nagłośnił nasz kongres
- Kaczynski do Tuska:Kiedy się spotykamy?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prezes PiS chciałby porozmawiać z szefem rządu jeszcze w tym tygodniu. "Jeśli Tusk będzie chciał, to ja się oczywiście spotkam" - zadeklarował Kaczyński w Radiu Tok FM.
Jak wynika z naszych informacji, najpóźniej jutro prezes PiS wyśle w tej sprawie list do premiera. "Będzie to zaproszenie do konkretnej rozmowy o kryzysie gospodarczym i metodach jego przezwyciężenia" - mówi nam jeden z polityków PiS.
>>> PiS nie chciało premiera Tuska na swym kongresie
Czy do spotkania dojdzie? "Nic o nim nie wiem" - mówi Sławomir Nowak, szef gabinetu politycznego Tuska. I tłumaczy: Premier chciał się spotkać z kongresem, a z samym prezesem to o czym? Nowak przypomina, że premier regularnie spotyka się z opozycją w sprawie euro. "Ale te spotkania nie przynoszą efektów" - podsumowuje.
Politycy PiS odpowiadają, że chcą rozmawiać nie o euro, a kryzysie. A sam premier nie wykluczał przecież wcześniej "randki z Jarosławem Kaczyńskim". I nawet stwierdził, że "z prezesem PiS randkę woli w Warszawie niż pod Wawelem".
PiS nie daje więc za wygraną. "Skoro Tusk powiedział, że jest gotów na spotkanie, to będziemy mu dzień w dzień o tym przypominać. Aż do skutku" - zapowiada jeden z polityków. Jak dodaje, PiS zamierza wysłać Tuskowi także oddzielne zaproszenie na przyszłotygodniowe posiedzenie klubu i wielogodzinną dyskusję o kryzysie.
Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, poważna dyskusja wymaga od premiera "zwolnienia tych panów od propagandy i zaniechania tego, aby rząd był jednym wielkim ministerstwem propagandy". "Miało być miło i uprzejmie, a tu wyłazi z nowego garnituru i opalenizny dawny Jarosław Kaczyński" - komentuje Nowak.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!