"Marcinkiewicz nie szkodził Polsce"
"Nie stwierdziłem jego szkodliwych działań dla Polski" - rozgrzesza Kazimierza Marcinkiewicza minister skarbu Aleksander Grad. Według niego były premier nie miał nic wspólnego z grą złotym banku Goldman Sachs. Marcinkiewicz pracuje tam jako doradca ds. Europy Środkowej i Wschodniej.
- Goldman Sachs dalej gra na złotym
- Goldman Sachs mętnie się tłumaczy
- Polacy mają dość Marcinkiewicza
- Marcinkiewicz - doradca, ale na niby
- "Marcinkiewicz to obyczajowy demonik"
- Goldman Sachs ukarany za spekulację złotym
- "Marcinkiewicz ociera się o zdradę stanu"
- Goldman Sachs: Nigdy nie graliśmy złotym
- Isabel: Nie jestem głupią idiotką
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Minister Grad powiedział dosłownie kilka słów o domniemanym udziale Kazimierza Marcinkiewicza w ostatnich wydarzeniach na rynku finansowym. "Nie stwierdziłem jego szkodliwych działań dla Polski. Nie widzę nic złego w spotkaniach Marcinkiewicza. Cała aura wokół niego, jaka się wytworzyła, wynika z czego innego, a nie z tego, że pracuje dla Goldman Sachs" - powiedział w Radiu Zet Grad.
>>>Marcinkiewicz ociera się o zdradę stanu
RMF FM dodaje, że chociaż w ostatnich dniach stosunki Ministerstwa Skarbu i Goldman Sachs mocno się popsuły, to nie ma mowy, aby bank został odsunięty od prywatyzacji polskich spółek - w tym tej najważniejszej, czyli Polskiej Grupy Energetycznej. Resortowi bardzo zależy, żeby jeszcze w tym roku PGE trafiła na giełdę, a odsunięcie od prywatyzacji Goldman Sachs zniweczyłoby te plany.
>>>Goldman Sachs mętnie się tłumaczy
>>> Jak Kazimierz sprawdza się w biznesie - interesy byłego premiera opisuje Luiza Zalewska






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!