Balcerowicz: Odetnijmy się od Węgrów
Polska zyskała w oczach inwestorów przez odcięcie się od pomysłu Węgier, które chciały od Unii wielomiliardowej pomocy - chwali rząd profesor Leszek Balcerowicz. Twórca reform rynkowych w Polsce krytykuje za to pomysł PiS na kryzys, które chce, by rząd zaciągał kredyty na inwestycje publiczne.
- Balcerowicz: Nie będę ministrem finansów
- Prezydent: Mogę mediować w sprawie euro
- Tak mamy się wyzwolić z opcji walutowych
- Balcerowicz: Państwo nie powinno pomagać
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Złoty po raz pierwszy od wielu miesięcy nie naśladował wczoraj słabnącego forinta. Czy Polsce udało się uciec od zbitki słownej Europa Środkowo-wschodnia i odzyskać zaufanie na rynku finansowym? - zapytali dziennikarze "Sygnałów dnia" profesora Leszka Balcerowicza.
"Udało nam się znacznie wcześniej i to nie w ocenie mediów, ale rynku. My płacimy za zaciągnięte długi, sprzedając obligacje 10-letnie na 6,32 procentu, Niemcy zaledwie 3,03, ale Węgrzy aż 11,27 procent. Dlaczego? Bo Węgrzy, jak to się u nas mówi, pobudzali gospodarkę i zwiększali dług publiczny. Dorobili się przez to sytuacji, gdy stoją na krawędzi... Przykład węgierski jest dla nas niezwykle ważny, żeby wiedzieć, w którą stronę nie iść" - mówił Balcerowicz, robiąc tym samym mocną aluzję do planów gospodarczych PiS, które mówi o pobudzaniu gospodarki.
Balcerowicz zastrzega, że nikt nie jest w stanie przewidzieć, czy forint wciąż będzie tracił, a złoty zacznie zyskiwać. "Ale im mniejszy będzie dług publiczny, tym mniejsza szansa na osłabienie złotego" - mówi Balcerowicz.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!