Doradca prezydenta popiera przyjęcie euro
Euro tak, ale bez pośpiechu, to zdanie prof. Adama Glapińskiego, doradcy ekonomicznego prezydenta Lecha Kaczyńskiego w sprawie przyjęcia nowej waluty. Zdaniem profesora europejską walutę powinniśmy wprowadzić dopiero w 2015 r.
- Gęsicka: Kłamałam o funduszach unijnych
- "Straciliśmy 60 mld euro. Przez Tuska"
- PiS nie chce "kryzysowej' spowiedzi Tuska
- "Straciliśmy 60 mld euro, a możemy więcej"
- PiS chce straszyć Polaków Sorosem
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Rok 2015 to jest pierwsza technicznie możliwa data. W tym roku to mogłoby być realne, ale niekoniecznie dla Polski dobre" - tak prof. Adam Glapiński odpowiada na pytanie, kiedy Polska powinna wejść do strefy euro.
Jego zdaniem zawirowania na rynkach finansowych zapewne potrwają dwa lata, w tym czasie Polska nie powinna wchodzić do przedsionka euro, czyli ERM2. Nie wiadomo, czy będziemy spełniać w tym czasie kryteria, które pozwalają na wejście do strefy euro.
>>>Balcerowicz: Węgry to najgorszy przykład dla Polski
"Teraz spełniamy tylko jedno: proporcji zadłużenia do PKB (Unia wymaga, by dług był niższy od 60 proc. PKB). Nie spełniamy zaś kryterium inflacyjnego, bo w czasie kryzysu inflacja w krajach UE spadła, Unia zmierza nawet ku deflacji" - akcentuje Glapiński w "Gazecie Wyborczej".

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!