Znał najtajniejsze szyfry. Zniknął bez śladu
Miesiąc temu zniknął w Warszawie szyfrant wywiadu wojskowego, który zna najtajniejsze sekrety służb specjalnych. 52-letniego chorążego Stefana Zielonki bez powodzenia szukają tajne służby i policja. Śledczy nie wykluczają żadnej wersji: od przypadkowej śmierci aż po zdradę.
- Co się dzieje z szyfrantem Zielonką?
- Wywiad nie wiedział, że zaginął szyfrant
- Przed odsiadką uciekł do francuskiej Legii
- Zaginiony szyfrant cierpiał na depresję
- Obnażony bałagan w wojskowych służbach
- Zaginiony szyfrant szkolił agentów wywiadu
- Szykuje się wojna o generałów?
- Wywiad zdradza swych ludzi listami
- Afera w wywiadzie. Szef służby na dywaniku
- Zaginiony szyfrant to nie James Bond
- Szyfrant zniknął, bo ma problemy osobiste?
- Opuszczamy Liban, teraz Afganistan
- Kownacki: Prezydent świadomie poparł IPN
- Policja poszukuje zaginionego żołnierza
- Policyjna specgrupa poszukuje szyfranta
- Szef wojskowego wywiadu na dywaniku
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W służbach trwa czerwony alarm. "Zaginął szyfrant? O, to mamy wielki problem" - tak na wiadomość zareagował jeden z byłych szefów wywiadu wojskowego. Dlaczego? Bo chorąży - choć był tylko pracownikiem technicznym - miał dostęp do najściślejszych danych, m.in. wiadomości nadawanych z placówek zagranicznych do centrali. Dysponował wiedzą o tajnikach łączności w NATO.
"Proszę zrozumieć, zero komentarzy w tej sprawie" - tak na nasze pytania zareagował minister obrony Bogdan Klich. O sprawie milczy też wywiad wojskowy.
Informacje o poszukiwaniach chorążego Zielonki oficjalnie potwierdza policja. "Tak, prowadzimy taką sprawę. Na razie bez rezultatów" - mówi nadkomisarz Marcin Szyndler, rzecznik stołecznej policji. Wiadomo tyle, że w święta Wielkanocy 12 lub 13 kwietnia żołnierz wyszedł ze swojego mieszkania na warszawskim Gocławiu i zapadł się pod ziemię. Dosłownie. Według naszych informacji nie skorzystał z oszczędności. Na jego koncie pozostała spora suma pieniędzy.
W policji sprawa ma najwyższy priorytet. "Mamy gorącą linię ze służbami wojskowymi" - przyznaje wysoki rangą funkcjonariusz. Zielonka posiada ogromną wiedzę o służbach wojskowych, w których przepracował ponad 20 lat, był na placówkach zagranicznych, m.in. na Bałkanach.
"Jestem w szoku. Facet był spokojny, poukładany, nie miał wpadek z alkoholem" - mówi oficer wywiadu, który znał szyfranta.
Byli szefowie służb wojskowych, z którymi rozmawialiśmy, nie przypominają sobie podobnie tajemniczego zniknięcia. "To niezwykłe, że wywiad od miesiąca nie wie, gdzie jest ich szyfrant" - dziwi się generał Konstanty Malejczyk, były szef WSI. Inny z byłych dowódców przyznaje, że sytuacja jest niepokojąca: "Tu nie chodzi o dwudniową nieobecność, nie ma go od miesiąca".
Najczarniejszy scenariusz, który w takich sytuacjach musi być brany pod uwagę, zakłada, że chorąży zdradził i został przez obcy wywiad wywieziony za granicę. "To byłoby śmiertelne zagrożenie dla funkcjonariuszy, żołnierzy i ich źródeł za granicą" - ocenia wysoki rangą oficer służb.
Są też inne hipotezy tłumaczące zaginięcie chorążego, choćby takie, że padł ofiarą zabójstwa. " - Sprawdzenie szpitali i kostnic nic na razie nie dało" - przyznaje oficer policji.
Śledczy nie wykluczają, że szyfrant po prostu postanowił uciec od dotychczasowego życia. "To byłaby kompromitacja dla służb. Świadczyłoby to o tym, że pracują tam nieodpowiedzialni ludzie" - komentuje generał Malejczyk.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!