Pawlak znów pomrukuje na rząd
Waldemar Pawlak po raz kolejny dystansuje się od tego, co ustalił koalicyjny rząd. Choć wczoraj zdecydowano, że dla ratowania budżetu spółki skarbu państwa będą musiały wypłacić dywidendy, to dziś lider PSL i zarazem minister gospodarki skrytykował tę decyzję.
- Ministrowie zaczynają cięcia. Od jutra
- Rząd zapcha dziurę pieniędzmi bogaczy
- Ekonomiści chwalą: Budżet zszedł na ziemię
- Lider PSL ostro krytykuje Tuska
- Miller: PSL to chora partia. Od dawna
- Niesiołowski: Wróci 40-procentowy podatek
- Tusk będzie odważny. Powie o podatkach
- Budżetowe spięcie w koalicji rządowej
- "Pawlak oszalał, Tusk go zamorduje"
- Porażka rządu. Dramatyczny wzrost deficytu
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Waldemar Pawlak sprzeciwia się przede wszystkim zmuszeniu PKO BP do wypłacenia dywidendy. "Lepszym rozwiązaniem jest pozostawienie blisko 3 mld złotych w banku, dzięki którym ta instytucja będzie mogła udzielić więcej kredytów. To z kolei oznacza więcej podatków i wyższe przychody do budżetu" - powiedział w radiowych "Sygnałach Dnia".
>>> Rząd zapcha dziurę pieniędzmi bogaczy
Wczoraj rząd przedstawił plan nowelizacji budżetu, który jest odpowiedzią na narastający kryzys gospodarczy. Deficyt budżetowe zostanie zwiększony o połowę, do poziomu 27 mld złotych.
Rosnący deficyt budżetowy ma być też załatany zyskami wypracowanymi przez spółki należące do skarbu państwa. Mają być one zmuszone do wypłacenia dywidend, a pieniądze w całości trafią do państwowej kasy.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!