Tajny kongres PiS. Szykują się zmiany
Czy Jarosław Kaczyński przestraszył się buntu niezadowolonych w PiS? W lipcu odbędzie się zamknięty dla dziennikarzy kongres partii, na który przybędzie ponad tysiąc delegatów, by rozmawiać o nowym statucie ugrupowania. "Szykują się istotne zmiany" - mówi Joachim Brudziński.
- Spowiedź Kaczyńskiego z grzechów IV RP
- Dorn: Jest haczyk na prezesa PiS
- Wałęsa do Kaczyńskiego: Nie wygrasz!
- PiS nielegalne? To jakiś wielki absurd
- Eurowybory wzmocniły PO. PiS na łopatkach
- Koniec hegemonii Kaczyńskiego w PiS
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Głównym tematem rozmów ma być statut partii. "Chcemy usprawnić zarządzenie naszą partią na poziomie regionalnym, chcemy dać naszym członkom w regionach więcej autonomii oraz kompetencji niż mieli do tej pory. Szykują się istotne zmiany" - mówi tygodnikowi "Polityka" przewodniczący Zarządu Głównego PiS Joachim Brudziński.
>>> Dorn: Jest haczyk na Kaczyńskiego
Polityka stwierdza, że być może Jarosław Kaczyński wziął sobie do serca słowa, które przed styczniowym kongresem PiS w Krakowie napisał do delegatów Ludwik Dorn: "Partia jest chora i trzeba ją uzdrowić. O jakiej reformie mowa? Przede wszystkim przepisów statutu określających tryb i metody dyscyplinowania członków partii i organizacji partyjnych. (...) Wieloma zarządami okręgowymi rządzi strach przed zawieszeniem lub rozwiązaniem".
>>> Partia Kaczyńskiego jest nielegalna
W przyszłym roku kończy się czteroletnia kadencja Jarosława Kaczyńskiego w fotelu prezesa. Posłowie PiS przyznają, że jeśli partia odnotuje w przyszłorocznych wyborach samorządowych i prezydenckich słaby wynik, to reelekcja prezesa stanie pod dużym znakiem zapytania.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!