Ministrowie zaczynają cięcia. Od jutra
Rząd ostro zabiera się do szukania oszczędności, by łatać dziurę budżetową. DZIENNIK dowiedział się, że już jutro zaczyna się seria spotkań szefa resortu finansów Jacka Rostowskiego z ministrami. Każdy z nich ma mu przynieść listę tych rzeczy, z których może zrezygnować.
- Ekonomiści chwalą: Budżet zszedł na ziemię
- Przez kilkanaście lat będą wyższe podatki
- Niesiołowski: Wróci 40-procentowy podatek
- Rząd nie obetnie policjantom i nauczycielom
- Tusk będzie odważny. Powie o podatkach
- Tusk porównał posłów opozycji do złodziei
- Śledczy Rostowski szuka trzech miliardów
- Pawlak znów pomrukuje na rząd
- Rzeczywistość zmusiła rząd do zmian
- "Minister finansów jest niewiarygodny"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rząd postanowił, że tym razem ministrowie muszą w swoich resortach znaleźć "zbędne" 3 miliardy złotych oszczędności. To już drugie w tym roku kryzysowe cięcia w resortach. Podczas podobnej akcji - do której doszło na przełomie roku - ministrowie "wypracowali" 17 miliardów złotych oszczędności.
>>> Porażka rządu. Dramatyczny wzrost deficytu
Cięcia w resortach to jeden z głównych punktów nowelizacji tegorocznego budżetu, która została wymuszona przez kryzys. Choć do tej pory rząd twierdził, że nie ma takiej potrzeby, to wczoraj przrzynał, że jest o wiele gorzej, niź się spodziewał.
Co nas jeszcze czeka? Wzrost deficytu. Minister finansów Jacek Rostowski powiedział, że zostanie on zwiększony o 9 miliardów złotych, do 27 miliardów złotych. A jeszcze w maju twierdził: "Nie widzę żadnej możliwości bezpiecznego zwiększenia deficytu budżetowego. Taka próba może doprowadzić do utraty wiarygodności Polski i znacząco zwiększyć koszty obsługi długu".
To nie wszystko. Spółki należące do skarbu państwa będą musiały wypłacić dywidendy. Ich zyski zasilą budżet. To ustalenie dotyczy także PKO BP. PO udało się przełamać opór ludowców obietnicą, że jeden z największych polskich banków wyemituje akcje, które w całości wykupi Bank Gospodarstwa Krajowego.
>>> Niesiołowski: Wróci 40-procentowy podatek
Musimy też liczyć się z podniesieniem podatków. "W tym roku nie przewidujemy wzrostu podatków, ale jest jasne, że w sytuacji w której mamy do czynienia z poważnym kryzysem, będziemy musieli na rok 2010 i 2011 zakreślić ścieżkę poprawy finansów publicznych" - powiedział minister finansów Jacek Rostowski.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!