Posłowie nie chcą dmuchać w alkomat
Alkohol często bywa słabością naszych parlamentarzystów. Leje się nie tylko na imprezach w sejmowym hotelu, posłowie potrafią "po kilku głębszych" brać udział w głosowaniach. "Fakt" postanowił przyjść na odsiecz marszałkowi, który nie może poradzić sobie z tym problem. I zjawił się na Wiejskiej z alkomatem.
- Palikot o Kruk: To skandal i tyle
- Tusk dostał od Sikorskiego alkohol
- Kupujesz alkohol? Będą cię nagrywać!
- Oto, jak uzyskać rabat "na ministra"
- Posłowie PO zachowywali się jak menele
- Prezes PiS o Kruk: To drobny incydent
- Kaczyński o bełkoczącej Kruk: Może była chora?
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dziennikarze "Faktu" uzbrojeni w jeden z najprostszych alkomatów czatowali na posłów przed restauracją "Hawełka". "Wieść o przeprowadzanej przez nas kontroli rozeszła się po sejmowych korytarzach z prędkością błyskawicy. Sejmowa knajpa niemal natychmiast opustoszała. Zostali w niej tylko najbardziej wygłodzeni politycy"- pisze gazeta.
>>> Zobacz wpadki polityków pod wpływem
"Fakt" podkreśla, że kontroli najbardziej obawiał się klub PiS. Wszyscy posłowie partii Jarosława Kaczyńskiego dostali SMS ostrzegający przed naszą akcją i zakazujący poddawania się badaniu alkomatem.
>>> Prezes PiS o Kruk: To drobny incydent
Mimo tego kilku kilku posłów PiS dało się jednak przebadać alkomatem. Maksowi Kraczkowskiemu, Arkadiuszowi Mularczykowi i Adamowi Rogackiemu z PiS nie można niczego zarzucić. Do współpracy nie była posłanka PiS Elżbieta Kruk, która "już kiedyś w Sejmie zasłynęła plączącym się językiem i nieskoordynowanymi ruchami"






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!