Tusk zabronił ministrom jeść ciasteczka
Ministrowie już nie zakąszą ciasteczkiem podczas posiedzeń rządu. Teraz królują zdrowsze warzywa i owoce. To najnowsza moda, którą wprowadził Donald Tusk. Oszczędził jeszcze współpracownikom picia czystej wody. Nadal mogą ugasić pragnienie niezdrowymi: herbatą i kawą.
- Tusk nie spotkał się z Pawlakiem sam na sam
- Rząd potnie się w czasach kryzysu
- Szkoły nie chcą owoców dla uczniów
- Na świecie zabraknie herbaty
- Pawlak: Nie mamy tajnego układu z PiS
- Palikot nie chce zrzucać się na otyłych
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Cicha "kulinarna rewolucja" trwa w rządzie od ładnych kilku miesięcy. "Od zawsze na posiedzeniach Rady Ministrów były owoce i słodycze. Uderzyło mnie, kiedy zobaczyłem, że zamiast tych ostatnich dostali warzywa" - mówi portalowi politbiuro.pl sejmowy fotograf Wojciech Olkuśnik. Twierdzi, że warzywa po raz pierwszy zastąpiły słodycze dwa miesiące temu.
>>> Palikot nie chce zrzucać się na otyłych
Donald Tusk od dawna był fanem zdrowego trybu życia. Jak donosił "Przekrój", na jego biurku zawsze musi stać miseczka pełna owoców i warzyw. "Wprowadzenie warzyw to więc pewnie jego pomysł. Podejrzewamy, że mogło za tym stać też PSL" - pisze politbiuro.pl.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!