Graś: Dozorca to nie ja. To Gosiewski
"To banalna produkcja. Zabrakło pomysłu na śmieszną puentę" - tak rzecznik rządu Paweł Graś ocenia przygotowany przez PiS animowany filmik, którego jest gwiazdą. By pognębić partię Jarosława Kaczyńskiego dodaje, że bohater klipu nie jest podobny do niego, a do Przemysława Gosiewskiego.
- Przyszłość Grasia zależy od CBA
- Tusk: Grasiem zajmie się prokuratura
- Zobacz, jak liderka PO niszczy Warszawę
- Graś: Nie ma podstaw, by oskarżać rząd
- CBA prześwietla "dozorcę" Grasia
- Zobacz, jak PiS szydzi z rzecznika-dozorcy
- Niesiołowski powiązał Hitlera ze spotem PiS
- Gosiewski: Graś gada bzdury. Dozorca to on
- Oto, jak Gosiewski całuje i muska
- Inna twarz Gosiewskiego: Terror i kobiety
- Kolejna finansowa wpadka rzecznika rządu
- Fiskus dobrał się do Pawła Grasia
- Jarosław I Obrażony? Internauci komentują
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Ten film oglądałem tylko raz. Nie ma czego analizować. To banalna produkcja, której zabrakło pomysłu na jakąś śmieszną puentę. A bohater jest podobny do posła Przemysława Gosiewskiego, a nie do mnie" - powiedział Paweł Graś w TVN24.
>>> Zobacz, kto zdaniem PiS założy PO
"Ten filmik to najlepszy dowód, że postulat Platformy Obywatelskie, by partie nie były finansowane z budżetu został zrealizowany, jeśli na takie rzeczy idą nasze podatki" - dodał rzecznik rządu.
PiS przygotowało serię krótkich animowanych filmów, a bohaterem pierwszego był Paweł Graś. Po tym jak prasa ujawniła, że mieszka za darmo w willi należącej do obywatela Niemiec odwdzięczając mu się "opieką nad domem", przedstawiono go jako dozorcę.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!