Kasjer lewicy opowie o tajnych kontach polityków
Peter Vogel, zwany kasjerem lewicy, chce zeznawać przed polskimi prokuratorami. Sam się do nich zgłosił. Czy poznamy tajemnice szwajcarskich kont polityków lewicy, którymi miał opiekować się Vogel? Jego zeznania mogą być w tej sprawie kluczowe.
- Piechota miał dostęp do konta ojca Vogla
- "Kasjer lewicy" zatrzymany dzięki mailom do Dochnala
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Podejrzenia na byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i paru polityków lewicy rzucił lobbysta Marek Dochnal, który od dwóch i pół roku czeka w areszcie na proces o łapówki. Ale znacznie cenniejszym świadkiem w tej sprawie może być właśnie Vogel - pisze "Fakt".
Według informacji "Faktu", bankier skontaktował się ze śledczymi z Katowic. Zaproponował spotkanie. Zastrzegł jednak, że nie może się ono odbyć w Polsce. Odpada też Szwajcaria. Ale z innego powodu. Nie godzą się na to tamtejsze władze.
Pieniądze przepływały przez wiele banków
Informacje "Faktu" potwierdza szef Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach Tomasz Janeczek. "Rzeczywiście pan Vogel kontaktował się z nami i poprosił o możliwość złożenia zeznań" - przyznaje prokurator Janeczek. Jak ustalił "Fakt", Vogel proponuje na miejsce przesłuchania Niemcy, Austrię lub Czechy. Do spotkania ma dojść już w najbliszym czasie. Katowiccy prokuratorzy dużo sobie po nim obiecują.
Wiedzą, że pieniądze na konta polityków miały przepływać przez wiele banków. Dla zatarcia śladu droga wiodła przez Liechtenstein, Anglię, Irlandię, a nawet Argentynę i Nową Zelandię. Prokuratorzy nie mają jednak najważniejszych informacji - właśnie ze Szwajcarii. Tamtejsze władze nie chcą ujawnić nazwisk właścicieli kont. Dlatego cała nadzieja w Voglu. Jego zeznania mogą okazać się prawdziwą bombą.
Dlaczego Vogel nie chce przyjechać do Polski? Czy ma tak rozległą wiedzę o ciemnych sprawkach naszych prominentów, że boi się o swoje życie w czasie wizyty w kraju? Śledczy tego nie wykluczają. Tym bardziej że ma on za sobą mroczną historię.
Vogel, a właściwie Filipczyński, bo tak nazywał się w Polsce, jako nastolatek w latach 70. dla pieniędzy zamordował staruszkę. Został skazany na 25 lat więzienia. Nie odsiedział jednak całego wyroku. W czasie przepustki w tajemniczych okolicznościach ulotnił się za granicę.W 1998 r. zatrzymali go Szwajcarzy. Ale bankowca z mroczną przeszłością nieoczekiwanie ułaskawił ówczesny prezydent Aleksander Kwaśniewski - pisze "Fakt".
Łapówki na szwajcarskich kontach?
Vogel za granicą robił błyskawiczną karierę w szwajcarskim banku Coutts. Przez jego ręce przechodziły gigantyczne kwoty od biznesmenów z Europy Środkowej, których namawiał do lokowania pieniędzy w Szwajcarii. Być może także łapówki, które trafiały na tajne konta polityków.
Sprawę tych kont i podejrzanych transferów gotówki, a nawet sponsorowanie polityków przez zagranicznych biznesmenów, ujawnił po zatrzymaniu lobbysta Marek Dochnal. Ten podejrzany o łapówkarstwo i pranie brudnych pieniędzy bywalec lewicowych salonów politycznych zeznał, że Kwaśniewski był sponsorowany przez zagranicznych przedsiębiorców. A byli ministrowie prezydenccy Marek Siwiec i Marek Ungier oraz byli ministrowie w rządzie Leszka Millera - Jacek Piechota i Mariusz Łapiński, a także były szef NFZ Aleksander Naumann, na tajnych kontach w szwajcarskich bankach gromadzili pieniądze z łapówek. Politycy zaprzeczają.
Według Dochnala, pośrednikiem i strażnikiem tajnych kont ma być właśnie Peter Vogel - pisze "Fakt".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!