Wałęsa o prezydencie Kaczyńskim: "S-syn"
"Jedno tu tylko słowo pasuje S-syn do tej pory broniłem tych ludzi na zewnątrz kraju teraz to się skończyło" - napisał Lech Wałęsa w internecie. W ten obraźliwy sposób zareagował na wywiad dla France 24, w którym Lech Kaczyński powiedział, że były prezydent zdradził "Solidarność". Teraz sprawę tej wypowiedzi zbada prokuratura.
- Wałęsa: Celowo nazwałem prezydenta durniem
- Można wulgarnie obrażać prezydenta?
- Wałęsa opublikował kwity UOP. Skąd je miał?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Z szacunku dla dokonań byłego prezydenta, oszczędźmy sobie wymiany zdań i debaty w tej sprawie" - mówi dziennikowi.pl szefowa gabinetu prezydenta Elżbieta Jakubiak. A
rzecznik Maciej Łopiński dodaje: "Lech Wałęsa kompromituje się rzucając zniewagami. Jest to żałosne".
Z kolei prokurator krajowy Dariusz Barski mówi dziennikowi.pl, że prokuratura "zweryfikuje" tę wypowiedź byłego prezydenta. "I w zależności od wyników, będą
podjęte odpowiednie kroki" - dodaje Barski.
Wałęsa zatytułował swój internetowy komentarz "To się nie mieści w głowie". Najpierw przytacza ostatni fragment wywiadu prezydenta Kaczyńskiego dla telewizji France 24. Prezydent powiedział w nim m.in., że w pierwszej połowie lat 90. Aleksander Kwaśniewski był mniejszym zagrożeniem dla demokracji niż były przywódca "Solidarności".
"Jedno tu tylko słowo pasuje S-syn do tej pory broniłem tych ludzi na zewnątrz kraju teraz to się skończyło" - ten wpis to jedyny komentarz Wałęsy.
Wieczorem były prezydent tłumaczył się ze swego komentarza w Radiu Zet. "Ci ludzie, Kaczyńscy, są tak nieodpowiedzialni w swych słowach i czynach, że są zagrożeniem dla
demokracji. Cały świat tak uważa. Nie można było inaczej się zachować" - mówił Wałesa.
Warszawska prokuratura okręgowa wszczęła już w marcu śledztwo w sprawie znieważenia prezydenta Lecha Kaczyńskiego przez Lecha Wałęsę, który nazwał urzędującego prezydenta durniem. 16
lutego w TVN24 Wałęsa powiedział, że ujawniony decyzją prezydenta raport z weryfikacji WSI jest głupi i "w ogóle nie uwzględnia tamtych czasów".
Raport wskazywał m.in., że Wałęsa ponosi "szczególną odpowiedzialność" za nieprawidłowości w WSI. Na stwierdzenie dziennikarki, że właśnie wykrzyczał swój żal do
prezydenta Kaczyńskiego, Wałęsa odparł: "Bo tego durnia mamy za prezydenta". Do prokuratury wpłynęło w związku z tą wypowiedzią 16 zawiadomień o popełnieniu
przestępstwa.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!