Erika Steinbach: Polski rząd wzbudza grozę
Szefowa Związku Wypędzonych ma nadzieję, że w Polsce wkrótce zmieni się władza. "Rząd Kaczyńskiego nie reprezentuje już od dawna szerokiej większości polskich wyborców. Wzbudza grozę" - mówi Erika Steinbach. Nie podoba jej się ostry sprzeciw Polski wobec budowy Centrum Wypędzonych.
- Steinbach: Polska chciała wojny już w 1939 r.
- Niemieckie partie krytykują Erikę Steinbach
- Steinbach rezygnuje z udziału we władzach CDU
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Polska jest w dużej mierze izolowana. Polski rząd jest w tej kwestii outsiderem. Inne europejskie kraje nie mają zastrzeżeń lub też sprawa ta ich nie obchodzi" - stwierdza Steinbach na łamach dziennika "Passauer Neue Presse".
Kolejny atak szefowej Związku Wypędzonych na polskie władze zbiegł się w czasie z corocznym zjazdem ziomkostw niemieckich - organizacji domagających się praw własności do majątków porzuconych po wojnie na polskich ziemiach. Zdaniem Steinbach w Berlinie musi też powstać Centrum przeciwko Wypędzeniom. Decyzja zapadnie w tym roku, bo - jak dodaje szefowa związku - jej partyjna koleżanka z CDU, Angela Merkel, popiera ten projekt.
Tymczasem polskie władze ostro sprzeciwiają się budowie Centrum. Jak tłumaczą, nie wolno pokazywać historii niemieckich wypędzonych nie wspominając o tragedii polskich obywateli w czasie II wojny światowej. Na taką zmianę formuły Centrum nie chce z kolei przystać szefowa Związku Wypędzonych.
"Erika Steinbach i jej ojciec wypędzali Polaków z domów, potem je zasiedlali, a potem nazwali się wypędzonymi. A przecież to uciekinierzy przed frontem sowieckim" - ostro odcina się założycielka Powiernictwa Polskiego, Dorota Arciszewska-Mielewczyk, przypominając losy rodziny Steinbachów. Powiernictwo broni Polaków przed roszczeniami ziomkostw niemieckich.
Ojciec Eriki Steinbach w czasie wojny, jako żołnierz Luftwaffe, służył na lotnisku w okupowanej Rumii. Jej matka była urzędniczką. W styczniu 1945 roku Steinbachowie, wraz z półtoraroczną Eriką i jej trzymiesięczną siostrą, musieli uciekać przed Armią Czerwoną. Dorosła Erika dała o sobie znać już w latach 70. Protestowała przeciw polsko-niemieckiej granicy na Odrze i Nysie. Od połowy lat 90. ostro domaga się zwrotu niemieckich majątków porzuconych w Polsce. Równie ostro sprzeciwiają się temu nasze władze.
"Mam nadzieję, że po wyborach w Polsce do głosu dojdą umiarkowane i rozsądne siły" - mówi Steinbach. "Polski rząd wzbudza w społeczeństwie grozę" - rzuca.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!