To może być pierwsze weto Komorowskiego
Bronisław Komorowski wetuje ważną ustawę dla rządu PO-PSL. Jego weto podtrzymują w Sejmie SLD i PiS. Political fiction? Nie, to całkiem realny scenariusz najbliższych miesięcy. Bo minister finansów zapowiada nowelizację ustawy o modernizacji armii. A prezydent elekt się na to nie zgadza.
- Niemcy oszczędzają. Na wojsku
- Komorowski obiecuje. Tym razem autostrady
- Rusza nabór do Narodowych Sił Rezerwowych
- "Tą wojną rządzą wybory"
- Dramat w armii. Żołnierze jak żebracy
- "Władza przez zbrojne przejęcie"
- "Wydatki? Zgadzamy się z prezydentem"
- Polska bez głowy państwa
- Migalski kpi z Niesiołowskiego: Dżentelmen
- Szef SLD chce zastępcy dla prezydenta
- Berlusconi grozi, że pójdzie sobie do domu
- Już wie, gdzie pojedzie. A gdzie zamieszka?
- Rządowy zespół bada weta Lecha Kaczyńskiego
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Minister finansów chce obciąć finanse MON, na co nie zgadza się prezydent Komorowski
Jacek Rostowski ostro atakuje sposób finansowania wojska. Obecnie budżet Ministerstwa Obrony Narodowej jest sztywny. Zgodnie z ustawą musi wynosić 1,95 proc. PKB. Jednym z autorów tego rozwiązania jest Bronisław Komorowski. – Nie może być tak, że generałowie wiedzą, że czy się stoi, czy się leży, dwadzieścia miliardów się należy – mówił wczoraj w wywiadzie dla Radia Tok FM minister finansów. Jego zdaniem sztywne wydatki na armię powodują, że wojskowi szukają kosztów i sposobów na wydawanie pieniędzy.
Te słowa oburzają gen.Waldemara Skrzypczaka, byłego dowódcę Wojsk Lądowych. – Takie wypowiedzi są obraźliwe, bo dyskredytują polską elitę generalską. W armii pieniędzy brakuje na wszystko. Nie znam generałów, którzy specjalnie szukaliby wydatków – mówi Skrzypczak. I dodaje: – Tu przecież nie chodzi o prywatne sprawy, ale obronność i bezpieczeństwo kraju.
Gen. Skrzypczak swoją opinię potwierdza danymi. Z każdym rokiem w wojsku rośnie tzw. nawis remontowy. Zgodnie z procedurami sprzęt – czołgi czy wozy pancerne – co kilka lat musi być remontowany. W przeciwnym razie jego używanie staje się niebezpieczne, więc bezużytecznie stoi w koszarach. – Obecnie w takim stanie jest od 30 do 50 proc. sprzętu – twierdzi gen. Skrzypczak. Przy ograniczeniu budżetu MON w koszarach bezużytecznie pozostawać będzie coraz więcej sprzętu.
czytaj dalej >>>























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!