MSZ szuka rzecznika. Ile mu zapłaci?
Ministerstwo Spraw Zagranicznych poszukuje nowego rzecznika prasowego. Piotr Paszkowski, zaufany współpracownik ministra Radosława Sikorskiego, po rozstrzygnięciu konkursu zamierza zrezygnować.
- Sikorski: Kaczyński dorabia sobie animuszu
- Sikorski: Wolność jest w odwrocie
- Politykom brakuje klasy, ale nie kasy
- MSZ pędzi na ratunek polskim turystom
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Konkurs jest jawny i otwarty dla wszystkich. Zarobki: 7,5 – 9,3 tys. zł brutto plus dodatek za wysługę lat. To zaskakująca sytuacja, bo od lat praktyką było, że rzecznik prasowy jest członkiem gabinetu politycznego ministra.
Paszkowski potwierdził w rozmowie z „DGP”, że rezygnuje ze stanowiska. – Po trzech latach chcę trochę zwolnić – tłumaczy. Nie widzi nic dziwnego w tym, że poszukiwany jest pracownik spoza gabinetu politycznego.
Grzegorz Dziemidowicz, dyplomata i dwukrotny rzecznik MSZ w latach 1991 – 1994 oraz 2000 – 2001, jest zaskoczony decyzją MSZ i Paszkowskiego. Sugeruje, że być może Sikorski czuje się na tyle pewnie, że nie potrzebuje już Paszkowskiego na pierwszej linii kontaktu z dziennikarzami.
Sikorskim z Paszkowskim znają się od 1989 r. Minister pracował jako korespondent „Sunday Telegraph”. Paszkowski zajmował się tłumaczeniami dla zagranicznych dziennikarzy. Kiedy Sikorski został ministrem obrony w rządzie PiS, ściągnął Paszkowskiego na stanowisko rzecznika. Od tamtej pory panowie byli niemal nierozłączni. I tak będzie nadal. – Planuję zostanie w ministerstwie, choć w innym charakterze niż dotychczas – mówi tajemniczo rzecznik.


























~Komu lody?2010-07-15 15:39
A moze Rosol by sie nadal, on taki zdolny!
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!