Rząd podtrzymuje pomysł podwyżki dla nauczycieli
Rząd podtrzymuje propozycję jednej 7-proc. podwyżki płac dla nauczycieli od września 2011 roku - poinformował minister w kancelarii premiera Michał Boni. Według ZNP, propozycja jest do przyjęcia, ale pod warunkiem restrukturyzacji systemu wynagradzania nauczycieli.
- Ministrowie Tuska. Kto reformuje, a kto nie?
- Rekord! Polacy mają na lokatach 400 mld zł
- Polski budżet. Został jeszcze tylko cud!
- Firmy dadzą podwyżki. Tylko lojalnym
- Oto rodzice, którzy będą doradzać MEN
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Zaproponowaliśmy wzrost wynagrodzeń o 7 proc. od września 2011 r." - powiedział Boni, podkreślając, że nauczyciele będą jedyną grupą w sferze budżetowej, którą czekają podwyżki. Dodał, że koszty dwóch 7-proc. podwyżek, we wrześniu br. i we wrześniu 2011 r., wyniosą 2,2 mld zł. Była to druga runda rządowych negocjacji ze związkami oświatowymi na temat wzrostu wynagrodzeń dla nauczycieli w 2011 r. W spotkaniu z rządem wzięły udział: Związek Nauczycielstwa Polskiego, Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" i Branża Nauki, Oświaty i Kultury Forum Związków Zawodowych.
Podczas pierwszego spotkania, które odbyło się 17 lipca, rząd zaproponował jedną 7-proc. podwyżkę płac dla nauczycieli od września 2011 r. Związki oświatowe domagały się wtedy dwóch 5-proc. podwyżek - w styczniu i we wrześniu 2011 r. Według Boniego, dwie 5-proc. podwyżki nie wchodzą jednak w grę, ponieważ z budżetu państwa trzeba byłoby wtedy wyasygnować dodatkowe 1,3 mld zł. "To jest niemożliwe przy obecnych warunkach finansowych państwa, w sytuacji kryzysu gospodarczego na świecie i przy zamrożeniu wynagrodzeń w sektorze publicznym" - podkreślił.
Jak powiedziała PAP uczestnicząca w negocjacjach podsekretarz stanu w MEN Lilla Jaroń, 7-proc. podwyżka od września 2011 r. oznacza średnio kwotę 2600 zł brutto dla nauczyciela stażysty (czyli zaczynającego pracę) i 4800 zł dla nauczyciela dyplomowanego (czyli przy najwyższym stopniu awansu zawodowego). "To są pieniądze, które samorządy, zobowiązane ustawą, będą musiały nauczycielom wypłacić" - podkreśliła.
Związki oświatowe stawiają jednak stronie rządowej warunki. "Dzisiaj jesteśmy bliżsi akceptacji 7-proc. podwyżki od września przyszłego roku. Ale to nie jest takie proste przełożenie: 7 proc. i nic w zamian. Uważamy, że trzeba usiąść nad zmianą modelu wynagradzania nauczycieli" - powiedział PAP prezes ZNP Sławomir Broniarz, podkreślając, że model ten jest zbyt skomplikowany.
Według niego, zgoda największego związku oświatowego w Polsce na jedną 7-proc. podwyżkę zamiast dwóch po 5 proc. wymaga uproszczenia systemu wynagradzania nauczycieli. "Trzeba dokonać jego restrukturyzacji, a wygospodarowane środki przeznaczyć na wzrost wynagrodzenia zasadniczego" - tłumaczył Broniarz. Dodał, że gotowe propozycje na ten temat ZNP przedstawi na kolejnym spotkaniu z rządem, które jest zaplanowane na 2 września.
Inny warunek dla rządowej propozycji postawiła podczas wtorkowych negocjacji Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność". Według związku, zgoda na podwyżkę w tym wymiarze jest możliwa, o ile MEN wycofa się z wprowadzenia od września 2010 r. drugiej dodatkowej godziny pracy nauczycieli, tzw. godziny karcianej, przeznaczonej na udzielanie dzieciom dodatkowej pomocy opiekuńczo-wychowawczej.
Źródło: PAP


























~pis to siki2010-08-17 22:18
wiosną przyjdzie potop i zaleje znowu pis i tak co roku powodzenia
~pis nie da2010-08-17 22:15
czarna szkoła pelna smoły piekielnej
~pids da2010-08-17 22:13
klechy rzadza szkoła to jak ma być dobrze jesteśmy w średniowieczu
~rosiu2010-08-17 21:49
Nauczycielom tak - klechom nie !
~belfer 25 lat pracy2010-08-17 21:18
Dziękuję ci - Drzazgo.
~turkuć podjadek2010-08-17 20:20
O matko i córko ! Kto Ciebie ~pis...do wyprodukował ? Wystąp o odszkodowanie, bo producent chyba jakąś wadliwą partię wypuścił...
~Drzazga 1012010-08-17 20:07
O Matko, no i gadaj tu z takimi: Związek, Sekcja, Branża, jeszcze tylko brakuje Kółka Różańcowego im. Katarzyny Hall i Porozumienia Ogólnopolskiego. To i tak w normie, jak człowiek czyta o 60-ciu związkach w Poczcie Polskiej. Powiem tak: nauczyciele z prawdziwego powołania, to się skończyli tak gdzieś około roku 1965, kiedy zrobiłem maturę. Kiedy mój syn chodził do podstawówki i liceum - jeszcze było jako tako, można się było jakoś dogadać z nauczycielami co do wspólnych metod wychowawczych, bo jeszcze nie było idiotycznej Karty Praw Nauczyciela i Karty Praw Ucznia. Waliło się w d**ę, nagradzało, kiedy były efekty. A teraz mój wnuk, któremu należy się wpier**l, jak psu buda, grozi mojemu synowi: - A tknij mnie, to zadzwonię na policję ! Dzięki Bogu mój syn się nie obcyngala i mówi: - no to dzwoń - i robi to, o czym mawiał Jezus Chrystus, że: - Rózeczka dziadkom nie zaszkodzi. Niepotrzebnie Platformersy wcinają się, jak koszula między półdupki, w sprawy rodzinne, z tymi swoimi idiotycznymi ustawami "o przemocy w rodzinie". Można likwidować patologie, ale nie wytrącać "normalnym" rodzinom wybróbowanego od wieków sposobów regulowania stosunków rodzic-dziecko. No ale to trzeba mieć normalnego ministra edukacji, a nie Katarzynę Hall, którą McDonald powinien dawno spławić Wisłą do Gdańska, gdzy był jeszcze lód na rzece. Hej !-
~3x2010-08-17 20:06
Re ~pis da: Współczuję Twojemu poloniście.
~pis da2010-08-17 19:44
nauczycielom nie naleza sie podwyżki gdyz produkuja tylko ciemny lud polowa narodu to katole i dewoci niech im klechy placa 600 000 nauczycieli to horror, powinno być ich polowę cała polska na budzetówce
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!