Owacja dla Kaczyńskiego. Furia Krzywonos
Kilkanaście razy wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego było przerywane oklaskami, a wystąpienie szefa PiS zakończyła owacja na stojąco. Nie klaskali członkowie rządu. Potem na mównicę wkroczyła Henryka Krzywonos, która z wściekłością oświadczyła: "Krew mnie zalewa. Nie dam się przekrzyczeć".
- Tusk wspomina Solidarność, sala gwiżdże
- Posłanka PiS: Niech Ziobro nie kłamie
- "Wałęsa zachowuje się jak warchoł"
- Ostro w Szczecinie. "Wyprzedaż za grosze" i "kryminał"
- Wygwizdany Tusk: Nie żałuję, że przyszedłem
- Śniadek zrugał Tuska. Na sali zawrzało
- "Solidarność jest propisowska i to wyraźnie"
- Wałęsa: Dlaczego Kaczyński mówił? Wylosowali go?
- "Solidarność" chce ks. Popiełuszki na patrona
- "Powiedział do mnie: ty głupia babo"
- "Krzywonos konsultowała się z Tuskiem"
- Krzywonos: Solidarność to nie naszywka na spodniach
- "Gwizdy mnie nie uraziły, włos mi z głowy nie spadł"
- Frasyniuk ostro: "Jarek, pier...sz, nie było cię tam"
- Posłanka zachwyca się urodą szefa PiS
- Co Kaczyński powiedział Mazowieckiemu na boku?
- Polityk PO: Prezes PiS jest małoduszny
- Komorowski rozżalony rocznicą Porozumień Sierpniowych
- Szef PiS bardzo ostro atakuje partię rządzącą
- Polityk lewicy: Prezydent Kaczyński dał się zrobić!
- Legenda Krzywonos to kłamstwo? "Nie będę się tłumaczyć"
- IPN zajmie się Krzywonos. "Mam to w nosie"
- Kowalczyk i Krzywonos. Oto Ludzie Roku według „Wprost”
-
Wojna emocji na święcie Solidarności
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Przemawiam tutaj niejako w zastępstwie mojego świętej pamięci brata" - rozpoczął swoje wystąpienie szef PiS i usłyszał brawa, które przerywały jego wystąpienie kilkanaście razy. "Nawiążę do słów Janusza Śniadka: Lech Kaczyński był człowiekiem Solidarności przez 30 lat i co najważniejsze, pozostał człowiekiem Solidarności, gdy pełnił ważne funkcje państwowe. I pamiętajcie o nim, bo jego misja wskazuje na to, że idea Solidarności trwa, że jest nieśmiertelna" - apelował.
"Cóż składa się na tę ideę? Wolność - i ta odnosząca się do wspólnoty, i ta indywidualna. Wolność od czegoś, czego nie akceptujemy. Wolność do współdziałania, do współakceptowania" - wyjaśniał dalej.
"Jest w Polsce wolność, ułomna, z przywilejami dla jednym, z dyskryminacją dla innych, ale jest. Solidarność była i jest ruchem, który nigdy nie wstydził się słowa naród, nigdy nie wstydziła się polskości. Była z niej dumna, tak jak była dumna z siebie. Stała się jednym z dwóch największych ruchów społecznych w dziejach świata. Była zaprzeczeniem tego zarzutu często stawianego Polakom, że nie potrafimy się organizować. To było wielkie dzieło samo przez się. Musimy o tym pamiętać i musimy być z tego dumni po dziś dzień" - apelował Jarosław Kaczyński, a jego słowa przerywały oklaski.
"Wszyscy, którzy pamiętają tamte dni, pamiętać muszą, jak często posługiwano się wtedy tym pojęciem "manipulacja". Nie wolno ludźmi manipulować, trzeba mówić, jak jest. Nie wolno zmieniać znaczenia słów, bo to też jest manipulacja, a tak często się z nią spotykamy, i na tej sali" - grzmiał szef PiS.
Krzywonos: Niech pan nie buntuje ludzi przeciwko sobie
Niech pan nie buntuje ludzi przeciwko sobie - apelowała do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego uczestniczka strajków sierpniowych Henryka Krzywonos.
Krzywonos, która weszła niespodziewanie na mównicę po wystąpieniu lidera PiS, oświadczyła: "Słucham tak pana prezesa i - powiem szczerze - jestem zwykłą kobietą, więc jakbym miała was obrazić, to z góry przepraszam - krew mnie jaśnista zalewa. Bo przecież obraża tu nas wszystkich". Niektórzy na sali te słowa zareagowali gwizdami.
"Momencik, zaraz będziecie gwizdać, nie pozwolę siebie przekrzyczeć" - zareagowała Krzywonos.
Jak podkreśliła, "Solidarność to jest słowo, które zobowiązuje". "Więc ja was bardzo proszę - zachowujmy się jak ludzie, bo to żeśmy sobie wypracowali" - powiedziała Krzywonos.
"A pana, panie prezesie, bardzo proszę, żeby pan nie buntował ludzi przeciwko sobie".
"Nie wiem, co panu się stało. Ja panu bardzo współczuję, ale proszę współczuć innym i dać im normalnie żyć, bo wszystko, co pan robi, to - przepraszam bardzo - mnie to obraża - pan niszczy godność Lecha, to pan ją niszczy, dołuje. Naprawdę tak się dzieje" - powiedziała.
Jak zaznaczyła, na sali zjazdu są obecni uczestnicy strajków zarówno z PiS, jak i PO, których ona bardzo szanuje. "Solidarność to słowo, które zobowiązuje. Nasze dzieci oglądają to wszystko. Co myśmy sobie wywalczyli po trzydziestu latach? Gwizdy, nieszanowanie ludzi, którzy tam byli i robili?" - pytała i apelowała o jedność.
Jarosław Kaczyński odpowiadając Krzywonos powiedział: "Pani była łaskawa mnie całkowicie nie zrozumieć; to jest wielkie nieporozumienie".





























~Jerzy2010-09-08 19:14
brawo P.Krzywonos!!!Dla mnie i nie tylko jest PANI cudowna!!!A Kaczor to psychol.Powinien ubezpiwczyć się na 1,5mln zł. i popełnić samobójstwo
~Maja2010-09-06 19:17
Brawo pani Krzywonos! Precz z Kaczorem!!!
~roberto2010-09-06 09:35
^Bywszy TW"Bolek", który służy jak piesek "wnuckowi" i hrabiemu z ruskiej budy", którzy umizgują się do bywszego płk zbrodniczej KGB, Władimira Władimirowicza Putina, śmie obrażać pamięć o zmarłym tragicznie prof. Lechu Kaczyńskim, którego nawet pani Krzywonos "nosi w sercu". Gdy tak mówi jest dla mnie zwykłym zadufanym w sobie, aroganckim, zatwardziałym z nienawiści i pychy małym człowieczkiem budzącym tylko niesmak i litość! Panu Wałęsie powinien ktoś wytłumaczyć, że te miliony dolarów, które zapłacili amerykanie za jego "wykłady" nie mają nic wspólnego z jego "mądrością", często chcieli po prostu uczynić ciekawszymi organizowane zjazdy wyborcze, spotkania biznesowe, sąsiedzkie, czy nawet familijne, aby "się pokazać", chcieli pokazać ludziom tego w swoim rozumieniu, "dziwaka", który przyczynił się do obalenia komunizmu, pokazać kogoś o którym się tak dużo mówiło, pokazać, że przyjechał własnie do nich. Uczynili to ze zwykłego wyrachowania i z niczego wiecej. Taka jest mentalność i zwykłe wyrachowanie amerykanów. Bez obrazy, gdyby małpa, która latała w kosmos umiała mówić też by ją zaprosili i zapłacili może wiecej.Wałęsie platformersi całkiem zadymili głowę i wykorzystują go tak jak Palikota, a jemu pycha uderzyła do łba i przyćmiła rozum, przez co uważa się za świętą krowę, za nieomylnego, niepodlegającego osądowi i krytyce, który sam tylko może osądzać, krytykować, potępiać i bezkarnie obrażać innych, nawet zmarłych, jak jakiś kacyk czy nowy EL PAPA. Ku oprzytomnieniu, poirytowany zapewne arogancją bywszego prezydenta, dał Wałęsie prztyczka w nos, nawet sąd; wyrokiem z 31 Sierpnia 2010 r. oddalając pozew Lecha Wałęsy przeciwko Krzysztofowi Wyszkowskiemu, w którym bywszy prezydent chciał przeprosin za nazwanie go tajnym współpracownkiem ...
~!!!!2010-09-05 16:28
Krzywonos to Wiesio 13.Zapewne dwa w jednym
~izolda2010-09-05 14:15
do Kameli myslę że to 1 i 2
~jakub2010-09-05 12:54
trzeba być tebilem aby nazwać oświadczenie Kaczyńskiego wystąpieniem no chyba żeby debil złuchał debila.Jestem ciekaw gdzie był autor tego tytułu gdy Ona zatrzymała komunikację w Gańsku,myślę że był petakiem a teraz pisze bzdury.
~anty- Krzywonos2010-09-04 23:57
Pni Henryka czesto byla pod wplywem"dobrego humorku" siedzac w stoczni i niekiedy trzeba bylo interwencji niektorych osob. Za te zeznania czy jak kto woli za zrobienie z siebie bohaterki, wygodne dla pewnych osob otrzymala maly domek w ramach: "Sposob na zycie", wiec chyba to ja zobowiazuje do takich wystapien jako falszywa bohaterka "S".To manipulacja skrojona na to, aby zakryć legendę Anny Walentynowicz, ale ona sama sie spali, bo trzeba miec ta charyzme nie ma sie jej jesli daje sie soba manipulowac dla korzysci materialnych. W tupecie jaki posiada nikt nia nie wygra, "po trupach do celu". Zdepcze wszystko po drodze a warunki do tego ma jak mozna zauwazyc.
Znam ja.
~pewne zrodla2010-09-04 23:47
Henryka Krzywonos nie mogła rozpocząć strajku, gdyż od samego rana, od ok. 4.30, na trasy nie
wyjechali kierowcy z zajezdni autobusowej przy ulicy Karola Marksa (obecnie Józefa Hallera). Zostały
spisane postulaty, powołano Komitet Strajkowy" - pisze historyk IPN. W miasto nie wyjechały także
tramwaje z zajezdni Gdańsk-Wrzeszcz, gdzie pracownicy przedstawili swoje postulaty dyrektorowi i
władzom partyjnym. "Motorniczowie (m.in. Henryka Krzywonos) z dwóch pozostałych zajezdni
tramwajowych - w Gdańsku-Nowym Porcie i przy ul. Łąkowej - wyjechali tego dnia na trasę, jednak
zorientowawszy się, że nie kursują tramwaje z Wrzeszcza i strajkuje zajezdnia autobusów przy Karola
Marksa, przyłączyli się do rozpoczętego protestu
~fredzia2010-09-03 11:35
FREDEK! ty głupcze znowu jesteś na haju.lecz się.
~SPOSTRZEŻENIA2010-09-03 11:32
FERDEK TY GŁUPCZE!inaczej cię nie można nazwać ,jak zauważyłam to już kilka osób wysyłało cię do psychiatry.powinni ci zakazać pisania bo ciągle jesteś na haju
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!