Lewica zjednoczy się bez szefa SdPl?
O jedną listę lewicy w nadchodzących wyborach samorządowych zaapelowali w poniedziałek m.in. do SLD liderzy SdPl Wojciech Filemonowicz i Arkadiusz Kasznia. Lokalne rozmowy między SLD i SdPl już trwają, ale nie z Filemonowiczem - odpowiada wiceszefowa Sojuszu Katarzyna Piekarska.
- Polityk lewicy: Prezydent Kaczyński dał się zrobić!
- Sejmowy rekordzista przemawiał 542 razy. Znasz go?
- Lewica chce uderzyć w kościół podatkami
- Napieralski stawia na Szmajdzińską i Alicję Tysiąc
- Napieralski: Porozmawiajmy o powodzi
- Lewica gromadzi mózgi. Na czele były premier
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jesteśmy zdania, że tylko wspólny start partii politycznych, środowisk lokujących się na lewo od PO, może dać lewicy szansę na wygranie wyborów samorządowych w niektórych miastach, gminach, powiatach. Start w rozdrobnieniu to niemal pewna przegrana. Możemy mówić o sukcesie, gdy te przegrane będą honorowe" - powiedział szef SdPl Wojciech Filemonowicz na konferencji prasowej w Sejmie.
W związku z tym - dodał - SdPl wraz z Unią Lewicy i Polską Lewicą (partia, którą trzy lata temu po odejściu z SLD założył Leszek Miller; b. premier w tym roku powrócił do Sojuszu, jednak część działaczy postanowiła pozostać w PL - PAP) skierowały apel do liderów partii politycznych "lokujących się na lewo od PO", w tym do SLD i Unii Pracy, o podjęcie rozmów, które miałby doprowadzić do powstania wspólnych list, przede wszystkim do sejmików wojewódzkich.
Polska Lewica to partia, którą trzy lata temu po odejściu z SLD założył Leszek Miller; b. premier w tym roku powrócił do Sojuszu, jednak część działaczy postanowiła pozostać w PL.
Według Filemonowicza, takie "szerokie koalicje" powstały już w niektórych miastach i tam będą też wspólne listy lewicy.
Jak dodał w niektórych miastach "upór, przywiązanie do własnego szyldu, w szczególności SLD, jest silniejsze niż ponadpartyjny interes środowisk i zapewne już do takich koalicji nie dojdzie". "Ale w wyborach do sejmików, czyli tych politycznych, zdaniem naszego zarządu i moim osobiście, jeśli nie wystawimy wspólnych list, to czeka lewice przegrana" - zaznaczył Filemonowicz.
Zadeklarował też, że sam zadzwoni w tej sprawie m.in. do liderów: SLD - Grzegorza Napieralskiego i Unii Pracy - Waldemara Witkowskiego.
Źródło: PAP

























~wie prawica co to jest lewica2010-09-07 08:40
Lewica zjednoczy się bez szefa SdPl?
Słusznie pani Piekarska wachluje się i dostaje wypieków na twarzy, ale lewicą w tym kraju to jest PiS, a nie SLD - wynika to z marksistowski teorii własności środków produkcji, którą zapewne znają członkowie SLD ale nadal udają, że są lewicą.
~Stanislaw.2010-09-07 07:32
Jak partyjka/sdpl/,która ma zerowe poparcie,proponuje przyłączenie się partii z kilkunastoprocentowym poparciem,żalosne.Przeproście SLD i błagajcie o powrót na kolanach.
~obserwator2010-09-06 23:33
no tak.. choćby nie było na tyle kompetentnych kobiet, aby można było uzyskać próg 50 na 50 to lepiej być wiernym parytetowi niż osiągnąć być może lepszy wynik.. jeżeli dana kobieta będzie się wyróżniać to w polityce zaistnieje, więc takie "siłowe" wyrównywanie szans jest nadszarpywaniem honoru kobiet i będzie powodować, że inni mogą się z nimi nie liczyć, gdyż znalazły się one niejako "musowo" na danej liście..
~Skuba2010-09-06 23:28
Filemon to palant! Niech dzwoni "na Berdyczów"! od dawna usiłuje podwiesić się pod wspólną listę z SLD, ale cztery lata temu, kiedy był w LiDzie, przed wyborami w Krakowie wielokrotnie atakował koalicjanta, żeby po przegranych wyborach twierdzić, że porażka to wina SLD! Nigdy i nic z tym typkiem!
~Rysta2010-09-06 23:04
Brak słów na tupet pana Filemonowicza.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!