Prezydent słaby czy silny? Rusza debata o konstytucji
W czwartek w Sejmie odbędzie się debata nad projektami zmian w konstytucji autorstwa PO i PiS; w przyszłym tygodniu ma powstać komisja konstytucyjna, która się nimi zajmie. Posłowie oceniają jednak, że dokonanie większych zmian w tej kadencji Sejmu może być trudne.
- Oto plan zmian w polskiej konstytucji
- Nowy pomysł PSL: Samorządowcy w Sejmie
- Napieralski bronił świeckości państwa
- SLD rozdzieli Kościół od państwa
- Polska bez głowy państwa
- Wojna w Sejmie o zmianę konstytucji
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Klub PO złożył już w Sejmie wniosek o powołanie komisji konstytucyjnej; chce, aby jej szefem został Jarosław Gowin. Komisja ma być powołana w przyszłym tygodniu; będzie liczyć 17 osób: 8 z PO, 6 z PiS, 2 z SLD i 1 z PSL. Pomysły na zmiany w konstytucji mają prawie wszystkie kluby.
Gowin powiedział w środę PAP, że w obecnej atmosferze wprowadzenie jakichkolwiek zmian w konstytucji będzie bardzo trudne. "W tej zupełnie tragicznej atmosferze życia politycznego uzyskanie większości dwóch trzecich (koniecznych do przegłosowania) graniczy z cudem. Jednak skoro się dzieją w Polsce rzeczy dramatycznie złe, to może wydarzy się także jakaś nieoczekiwana rzecz dobra" - zaznaczył.
Gowin podkreślił, że PO traktuje swój projekt jako punkt wyjścia do szerokiej debaty na zmianami w ustawie zasadniczej. "Chcemy też dyskutować nad propozycjami innych klubów, może z tej dyskusji wyłoni się jakieś szersze porozumienie" - dodał. Poseł chciałby, żeby w komisji obok parlamentarzystów zasiadali także byli prezesi Trybunału Konstytucyjnego, byli premierzy i prezydenci.
"Wierzę, że swoim autorytetem, doświadczeniem, wiedzą pomogą nam wypracować dobre i wspólne rozwiązanie. Poza tym mam świadomość, że czasu jest niewiele. Do końca kadencji został niecały rok, w związku z tym ci, którzy zasiądą w komisji muszą się nastawić na bardzo ciężką pracę" - zaznaczył.
Pomysł, aby prace komisji wspierali wybitni konstytucjonaliści popiera większość posłów. Szef klubu PSL Stanisław Żelichowski uważa nawet, że to właśnie od rzetelnej analizy funkcjonowania obecnej ustawy zasadniczej wykonanej przez ekspertów należy rozpocząć prace nad jej zmianą. "Trzeba dokonać rzetelnej analizy funkcjonowania obecnej konstytucji, co słabe, co dobre, co naprawić, co utrzymać i dopiero wówczas można rozpocząć prace legislacyjne nad jej zmianą" - podkreślił.
Także Jarosław Matwiejuk (SLD) wyraził nadzieję, że prace komisji otworzą poważną, spokojną i merytoryczną debatę na temat najważniejszego aktu prawnego w państwie. "Komisja powinna wykorzystać wielki dorobek wybitnych konstytucjonalistów, wsłuchać w ich głos, a jednocześnie powinna zwrócić się do osób, które ją stosowały w praktyce, czyli prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, premierów, marszałków Sejmu, prezesów TK" - powiedział PAP poseł.
Z kolei przewodniczący klubu PO Tomasz Tomczykiewicz uważa, że prace nad zmianami w konstytucji mogą trwać wiele lat. "W takim przypadku po nowych wyborach parlamentarnych powstanie komisja konstytucyjna, która będzie kontynuowała prace starej komisji" - zaznaczył szef klubu Platformy.
Pytany, czy w takim przypadku powołanie teraz komisji konstytucyjnej ma sens, odparł: "Wolę, żebyśmy się spierali, nawet ostro, na gruncie projektów, które są złożone w Sejmie, niż na ulicy z pochodniami i wrogimi okrzykami".
Źródło: PAP
























~OMEN2010-10-20 19:23
Taa...Przecież "PREZYDĘT" Bronisław K. jest tak słaby, że należy go wzmocnić...szczególnie serduszko , bo jakiegoś lądowania może nie przeżyć...
~Drzazga 1012010-10-20 17:50
"Jednak Zbigniew Girzyński (PiS) nie ma wątpliwości, że... to tylko gra pozorów PO". O Matko i znów KONSTRUKTYWNY głos Pisiora, chociaż komisja jeszcze nie zaczęła. A potem się dziwią, że ich Ludzieńki, Naród i mendia niepochlebnie komentują, jak oni się sami o to PROSZĄ. Hej !-
~driver2010-10-20 17:44
wedlog mnie prezydent powinien byc tylko reprezyntacyjny , podobnie jak w niemczech, to nie beda konfliktu z premierem.
bo to co bylo za czasow kaczynskiego i tuska to byla parodia.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!