Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Pitera szukała "haków"? To zadanie dla śledczych

2010-11-13 | Ostatnia aktualizacja: 10:45 | Komentarze: 35 | skomentuj
Pitera szukała "haków"? To zadanie dla śledczych

Pitera szukała "haków"? To zadanie dla śledczych Fot. Michal Rozbicki / Inne

Szef jednego z warszawskich komitetów wyborczych oskarża minister w rządzie Donalda Tuska. Twierdzi, że Julia Pitera nielegalnie szukała na niego "haków". Samorządowiec nie zamierza zostawić tej sprawy i zawiadamia prokuraturę.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Autor doniesienia to Piotr Guział, szef stołecznego komitetu wyborczego "Nasz Ursynów" - pisze "Wprost". Jest on jednocześnie właścicielem firmy, która dostała unijną dotację na stworzenie systemu elektronicznego doładowywania kart miejskich biletami komunikacji.

Guział zarzuca, że Julia Pitera zażądała od Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości dokumentów związanych z przyznaniem dofinansowania. Wśród dostarczonych papierów był wniosek firmy samorządowca o dotację. I tu jest kość niezgody.

"Pani Pitera nie miała prawa czytać tego wniosku. Doszło do naruszenia ustawy o ochronie danych osobowych oraz złamania tajemnicy przedsiębiorstwa. We wniosku znajdują się informacje o moich partnerach biznesowych i moje know-how. Składam zawiadomienie do prokuratury" - mówi oburzony samorządowiec.

Dopatruje się on w działaniach pani minister z rządu Donalda Tuska motywacji politycznych. "Mam podstawy, by sądzić, że cała sprawa jest szukaniem na mnie haka przed wyborami na Ursynowie. Wygląda to tak, jakby Platforma bała się porażki z lokalnym komitetem" - mówi Piotr Guział.

Julia Pitera zaprzecza tym oskarżeniom. Twierdzi, że zajęła się sprawą, bo skłoniła ją do tego otrzymywana korespondencja. Julia Pitera podkreśla, że nie ma to nic wspólnego z Platformą Obywatelską.

Źródło: Wprost
Wypowiedzi: 35
  • ~cyd2010-11-15 20:33

    OJ nie zabłyśnie juz ta "aktorka ze spalonego teatru " a właściwie niespełnionego "talentu", który teraz POkazuje w mediach . Won do garów i oceniania dorszy na straganach

  • ~Miroslaw 1572010-11-13 19:46

    Jakos dziwnie wybiorcze preferencje ma dorszowa.W tym wypadku wystarczyl jakis donosik w wypadku kolesiow z pelo nie wystarczaja kilometry komentarzy w internecie ,czy tez doniesienia telewizyjne ,albo transmisje z komisji sledczej prowadzonej przez gadajacego z krzeslami.

  • ~smerf2010-11-13 13:53

    Stawia my na młodych ludzi! Popierają nas, a my umiemy im się za to odwdzięczyć. Na przykład Mai, córce "Jacka"... Dostała pracę w ministerstwie Radka! Nikomu to nie przeszkadzało, że Maja ma dopiero 23 lata i lubi sobie robić zabawne zdjęcia. Szymuś (też ma 23 lata!), asystent Ewy, był jeszcze lepszy. Chodził po klubach, żeby "podpluwać" do piwa swoim kolegom, a potem opisywał to wszystko w internecie. Ale i tak wszystkich przebił Maciuś, asystent Radka... Robił sobie zdjęcia w Afganistanie. Ubrał się w strój żołnierza, a na hełmie zamiast orzełka prezentował damskie majtki! To się nazywa młodzieńcza fantazja!

  • ~olo2010-11-13 13:45

    W praworządnym kraju PO juz dawno zostałaby zdelegalizowana za te podsłuchy(1milion),afery,nieróbstwo, katastrofy za które nikt nie poniósł odpowiedzialności i za ten dług publiczny.

  • ~pis da2010-11-13 13:24

    nie glosujcie na pitere jasnacholere tylko na gamoni i krasnali

  • ~ryfa2010-11-13 13:20

    Baba za darno bierze pieniądze. Trzy lata płacenia z moich podatków. Oddaj pieniądze afero dorszowa. Dlaczego nic nie robisz ze swoimi kumplamai złodziejami? Największe aferały liberały a ta z nimi. Dorsz cholera!

  • ~Sprinter2010-11-13 12:51

    pitera???
    No cóż, jaki prezydent taka pitera

  • ~oszczędny2010-11-13 12:47

    Teraz z pewnościa znajdzie zepsutego klopsa za pięć złotych. Czy komedia z ta pania sie nie skończy? Ile znowu to bedzie kosztowało skarb państwa? Ja tez bym potrafił wydac milion i znaleźć złotówkę.

  • ~Taka prawda2010-11-13 12:43

    piterze zbrzydł DORSZ!???

  • ~xyz2010-11-13 12:28

    Z materiałów IPN wynika, że Lech Czapla - szef Kancelarii Sejmu mianowany przez Bronisława Komorowskiego - w okresie od 16 lipca 1976 do 18 sierpnia 1976 r. był kursantem na wolnym etacie milicjanta-kierowcy plutonu lekkiego pododdziałów operacyjnych ZOMO w KSMO.

    Jedną z podstawowych kwestii rozpatrywanych przez Zespół Parlamentarny ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej było ustalenie okoliczności, w jakich doszło do przejęcia obowiązków Prezydenta RP przez Bronisława Komorowskiego. 29 października Zespół wysłuchał relacji Andrzeja Dudy, Podsekretarza Stanu w kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

    Z relacji wynika, że w dniu katastrofy już ok. godz. 11 Lech Czapla, szef Kancelarii Sejmu, zwrócił się do min. Dudy z informacją, że w związku ze śmiercią Prezydenta Kaczyńskiego obowiązki Prezydenta RP przejmuje Bronisław Komorowski. Czapla nie potrafił wyjaśnić, w oparciu o jakie informacje nastąpiło stwierdzenie zgonu Prezydenta i uprawdopodobnić tej wiadomości inaczej, jak powołując się na przekaz medialny. Zdaniem ministra Dudy, rozmowa z Czaplą zakończyła się “dosyć gwałtownie“.

    Jeszcze dwukrotnie tego dnia urzędnicy Kancelarii marszałka starali się uzyskać akceptację kancelarii prezydenta Kaczyńskiego dla podejmowanych przez Komorowskiego prób przejęcia obowiązków Prezydenta. Ostatecznie wkrótce przed godz. 14 Lech Czapla poinformował, iż przejęcie obowiązków zostanie podane do wiadomości publicznej w specjalnym oświadczeniu marszałka. Jako podstawę tej decyzji podał rozmowę Bronisława Komorowskiego z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem oraz telegram od niego, w którym stwierdzono, iż Lech Kaczyński nie żyje. Prezydencki minister powiedział, iż jest pewien, że powiedziano mu wówczas o dokumencie
    pisemnym i o rozmowie telefonicznej, która była jakby złożeniem kondolencji i telefonicznym zawiadomieniem o śmierci prezydenta RP w katastrofie lotniczej
    pod Smoleńskiem.

    Komentując relacje Andrzeja Dudy, szef zespołu parlamentarnego Antoni Macierewicz stwierdził, że z przebiegu zdarzeń wynika, iż przejęcie obowiązków prezydenta RP odbyło się w oparciu o decyzję prezydenta Rosji. “Do dnia dzisiejszego nie zdołano ustalić, na jakiej podstawie faktycznej (poza stanowiskiem prezydenta Rosji) marszałek Komorowski przejął obowiązki Prezydenta RP w dn. 10 kwietnia br.” – poinformował Macierewicz.

    W tym samym czasie, gdy Lech Czapla naciskał na ministra Dudę, Rosjanie zatrzymali na lotnisku smoleńskim innego ministra Kancelarii Prezydenta Jacka Sasina, uzasadniając to tym, jakoby po katastrofie Tu-154M została zamknięta przestrzeń powietrzna. Fakt ten nie przeszkadzał jednak lądować w Smoleńsku rosyjskim maszynom wojskowym. Sasin chciał jak najszybciej wrócić do Warszawy. Powodem były m.in. niepokojące telefony
    od współpracowników z Polski, gdzie – jak sam określa – następowały wówczas “fakty przejmowania władzy“. Po wielu interwencjach u władz rosyjskich i prośbach o pomoc kierowanych do ambasadora Józefa Bahra, Sasin wrócił do Warszawy dopiero po godz. 17, gdzie już od wielu godzin trwało przejmowanie władzy przez Bronisława Komorowskiego.

    Ponownie Lech Czapla odegrał istotną rolę pod koniec października br., gdy powołał specjalny zespół sejmowy, który ma zajmować się niszczeniem niejawnych dokumentów Komisji do Spraw Służb Specjalnych. W jego skład wchodzi czterech pracowników Kancelarii Sejmu. Do końca listopada mają czas na wyselekcjonowanie i zniszczenie niektórych dokumentów przechowywanych w sekretariacie Sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych. Jakie dokumenty zamierza niszczyć zespół Czapli, nikt nie potrafi powiedzieć. O zamiarze „brakowania” dokumentów (jak nazwał tę operację Czapla) nikt nie poinformował posłów z Komisji ds. służb. PiS twierdzi, że w takich sprawach decyzję powinni podejmować przedstawiciele klubów parlamentarnych, a nie pracownicy Kancelarii Sejmu. Poseł Jarosław Zieliński, członek Komisji, o brakowaniu dokumentów dowiedział się od dziennikarzy. „Nikt ze mną nie konsultował tej akcji. Będę żądał wyjaśnień w tej sprawie” – stwierdził Zieliński.

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «