Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Ulga Piechy. Sprawa iwabradyny umorzona

2010-11-15 | Ostatnia aktualizacja: 12:54 | Komentarze: 11 | skomentuj
Ulga Piechy. Sprawa iwabradyny umorzona

Ulga Piechy. Sprawa iwabradyny umorzona / Inne

Z powodu braku dowodów Prokuratura Apelacyjna w Krakowie umorzyła śledztwo dotyczące korupcji przy wpisaniu iwabradyny na listę leków refundowanych - poinformował w poniedziałek PAP prok. Piotr Kosmaty z Prokuratury Apelacyjnej.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Postępowanie w zakresie korupcji zostało umorzone, ponieważ nie dostarczyło ono dowodów, że doszło do zachowań korupcyjnych przy procesie tworzenia list leków refundowanych i wpisania na nie iwabradyny" - powiedział prok. Kosmaty.

Sprawę iwabradyny nagłośniły w 2007 roku media, według których miała się ona znaleźć na liście leków refundowanych kilka godzin po wizycie, jaką wiceministrowi zdrowia w rządzie PiS Bolesławowi Piesze (obecnemu posłowi PiS) złożyli przedstawiciele koncernu Servier. Piecha zaprzeczał, by lek znalazł się na liście pod wpływem lobbingu.

Dziennikarze informowali też, jakoby biznesmeni, którzy lobbowali u Piechy za wpisaniem iwabradyny na listę, załatwili mieszkanie jego synowi. Piecha także temu zaprzeczał. Również producent iwabradyny zapewniał, że refundacja tego preparatu nie miała żadnego związku z sytuacją mieszkaniową syna Piechy.

Jak podaje prokuratura, mimo braku dowodów korupcji postępowanie niewątpliwie wykazało, że dochodziło do bliskich kontaktów towarzyskich pomiędzy ówczesnym wiceministrem zdrowia, odpowiedzialnym za opracowywanie listy leków refundowanych, i przedstawicielem jednej z firm, zainteresowanych umieszczeniem iwabradyny na liście.

Prokuratura nie znalazła dowodów, że formą korupcji przy procesie tworzenia listy było wynajęcie mieszkania synowi wiceministra. Jak ustaliła prokuratura, Piecha zwrócił się z prośbą o pomoc w znalezieniu mieszkania do krakowskiego przedsiębiorcy we wrześniu 2006, a wpisanie leku nastąpiło w listopadzie 2007 roku.

W toku śledztwa badano także, czy ówczesny wiceminister przekroczył swoje uprawnienia, wprowadzając na listę lek, który na to nie zasługiwał. Również w tym przypadku prokuratura nie dopatrzyła się dowodów na złamanie prawa.

Prokuratura uzyskała m.in. opinię w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu, z której wynikało, że iwabradyna jest lekiem innowacyjnym, przydatnym dla pewnej grupy pacjentów i umieszczenie je na liście nie było działaniem na szkodę interesu publicznego ani prywatnego.

Prokuratura opierała się także na wynikach kontroli NIK z 2008 roku, w trakcie której badano proces legislacyjny tworzenia list i nie dopatrzono się złamania prawa. Ówczesny wiceminister w zakresie swoich uprawnień mógł wpisać ten lek na listę.

PAP Źródło: PAP
Wypowiedzi: 11
  • ~easyrider2010-11-15 19:42

    Nie wyszła prostacka prowokacja? Komu Platforma chce wciskać ciemnotę, że nie wykorzystuje organów państwa do swoich politycznych rozgrywek? Pozostali też nie lepsi. Skąd te partie biorą tylu fanatyków gotowych się pozagryzać? Wyborcy są im wszystkim potrzebni żeby dać im kolejne cztery lata u koryta.

  • ~sb2010-11-15 19:29

    A gdzie zwykłe przepraszam???.esbeckie pomioty

  • ~Prawnik2010-11-15 18:10

    Z tego prokuratora taki prawnik i śledczy jak z koziej dupy trąba...

  • ~PIS to pikus do Platformy2010-11-15 18:06

    Prokuratorzy sprawdzają, czy agenci SWW wynosili dokumenty dotyczące generała Gągora i Aleksandra Szczygły.


    O śledztwie prowadzonym przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie pisze „Rzeczpospolita”.Do przestępstwa miało dojść między 1 czerwca 2008 roku a 29 marca 2010 roku. Jakie dane miały wyciekać ze Służby Wywiadu Wojskowego? Z ustaleń gazety wynika, że m.in. informacje na temat najwyższych rangą oficerów wojska oraz urzędników państwowych.

    - Były to dane wrażliwe, zdobyte w ramach obowiązków służbowych, które mogły posłużyć na przykład do szantażu - twierdzi osoba związana z prokuraturą wojskową.

    Funkcjonariusze SWW mieli wynieść i ujawnić informacje dotyczące między innymi generała Franciszka Gągora, ówczesnego szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, oraz Aleksandra Szczygły, szefa Biura
    Bezpieczeństwa Narodowego. Obaj zginęli 10 kwietnia w katastrofie pod Smoleńskiem.

    O sprawie nic nie wie mecenas Ewa Łukaszewicz, pełnomocnik rodziny
    Aleksandra Szczygły.
    - Przyjęte jest, że w tego typu sytuacjach prokuratura wojskowa informuje pełnomocnika o podejmowanych działaniach
    - przyznaje.

    - Mogę tyko potwierdzić, że takie śledztwo jest prowadzone. Jednak ze względu na objęcie go klauzulą "ściśle tajne" nie mogę ujawnić żadnych szczegółów - ucina wszystkie pytania płk Dariusz Knapczyński, wiceszef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie ds. przestępczości zorganizowanej.

  • ~Mak2010-11-15 14:52

    Rece opadaja, platforma obywatelskja i jej tuby gazetowe jak zawsze po cichu nic nie moga udowodnic a co za wrzawa byla pare lat temu kiedy "odkryto" afere.

  • ~stan2010-11-15 13:45

    co za wyrobnik pisal ten artykuł.Za cos takiego w USA wylatuje sie z hukiem ,bez zadnej moz;liwosci powrotu do zawodu dziennikarza...
    Bialorus...

  • ~Balka2010-11-15 13:35

    Rzetelni ??? ,dziennikarze! zajmijcie się Pawlakiem-przyznal sobie i wiceministrom nagrody jak wypowiedzią Putina u Prezydenta Bułgarii odnosnie Polski,polecam ...

  • ~Mentol2010-11-15 13:17

    Kolejny, na którego PO szukało haków i nic nie znalazło, choć ma 100% władzy.
    Mam prośbę do ew. adwersarzy żeby nie porównywali umarzanie afer PO do umorzeń w sprawach takich jak ta, tzn. dotyczących Ziobry, Kamińskiego itd., bo tych rozlicza ich ówczesna opozycja, czyli można mniemać, że starają się wszelkimi sposobami udowodnić swoje oskarżenia. Natomiast bieżące afery nie są rozliczane tylko zamiatane pod dywan.

  • ~W.P.2010-11-15 13:15

    Czytam fragment artykułu pt: "Ulga Piechy. Sprawa iwabradyny umorzona", gdzie napisano tak: "Postępowanie w zakresie korupcji zostało umorzone, ponieważ nie dostarczyło ono dowodów, że doszło do zachowań korupcyjnych przy procesie tworzenia list leków refundowanych i wpisania na nie iwabradyny" - powiedział prok. Kosmaty."
    Gdyby "dziennikarz" był dziennikarzem, a nie WYROBNIKIEM GAZETKI, to tytuł powinien być taki: PIECHA NIEWINNY. POSTEPOWANIE UMORZONE Z BRAKU DOWODÓW. Ale lepiej pusczać "smroda" - a może coś w tym było? Informacja, czy MANIPULACJA?

  • ~karuzela2010-11-15 13:07

    PO walczy z PIS przy (po)mocy organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Kiedy Donald Tusk i Bronisław Komorowski odpowiedzą za to i to nie tylko (po)litycznie.

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «