Co z finansowaniem in vitro? Kopacz rozwiała wątpliwości
Obecny stan funduszy nie pozwala na finansowanie procedury in vitro. Stoimy przed wyborem, czy finansować chemioterapię nowotworową, czy procedury in vitro - powiedziała w piątek w Krakowie minister zdrowia Ewa Kopacz.
- Kawa może utrudniać zajście w ciążę
- Budżet, służba zdrowia, "mundurówki"... Oto priorytety PO do końca kadencji
- Izabela Jaruga-Nowacka, posłanka Lewicy
- Jak wygląda adopcja po polsku?
- Jolanta Szymanek-Deresz, posłanka Lewicy
- "Tak to się teraz robi", czyli komedia z probówki
- Tusk o budowie dróg i stadionów: Będę twardy
- To koniec porozumienia PO i PSL
- Pani minister zaczepia ludzi na molo
- Wczesny budżet, czyli tak związkowcy szantażują rząd
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jeżeli dzisiaj mamy rozważać, komu wcześniej dać pieniądze: czy chorym dzieciom na onkologii, czy finansować in vitro, to - z całym szacunkiem - ale ci, którzy tego oczekują od nas najbardziej w dobie takiego finansowania systemu powinni dostać dofinansowanie swoich świadczeń w pierwszej kolejności" - mówiła minister Ewa Kopacz. "To są bardzo trudne decyzje" - podkreśliła.
Jak wyjaśniła, "nowotwór jest takim killerem XXI wieku, i jeśli jakąkolwiek epidemię czy pandemię odnotowaliśmy, to właśnie w tym obszarze". "Jeżeli wydatki w finansowaniu samej chemii wzrosły w ciągu ostatnich trzech lat ze stu milionów do miliarda trzystu (zł), to sami państwo widzicie, jakie są olbrzymie potrzeby w tym obszarze" - powiedziała Kopacz.
"Z wielką uwagą obserwujemy, jak spływa składka zdrowotna i z jakim budżetem wejdziemy w 2012 rok. Dzisiaj nie możemy zachowywać się jak niegospodarna gospodyni, która w trzy dni wyda wszystko, a potem będzie oczekiwała, że ktoś jej pieniądze pożyczy albo da" - powiedziała minister zdrowia.
O tym, że państwa nie stać na powszechne finansowanie zabiegów in vitro, mówił w czwartek premier Donald Tusk. Premier tłumaczył, że gdyby NFZ refundował in vitro, mogłoby wówczas zabraknąć pieniędzy na procedury ratujące życie. "Dzisiaj, tak sądzę, nie stać nas jeszcze na powszechne finansowanie procedury, ale na pewno będziemy pilnowali tego, żeby jej nikt nie zakazywał czy nie utrudniał" - powiedział Tusk.
Źródło: PAP


























~Artur2011-11-22 16:50
A jeszcze nie tak dawno: 23 czerwca 2010
Minister zdrowia Ewa Kopacz zapowiedziała, że jest gotowa do refundacji zapłodnień in vitro ze środków publicznych, jeśli "będzie miała stosowny akt prawny". Podkreśliła, że ma już symulację kosztów.
http://fakty.interia.pl/polska/news/kopacz-jestem-gotowa-refundowac-in-vitro,1496743,3
~Drzazga 1012011-06-03 15:16
O Matko, juz dwa lata temu radziłem p. Zakopacz, żeby podniesła o promil, czyli o przysłowiowe pięć złotych składkę zdrowotną o wszystkich Ludzieńków. Nie miałbym ABSOLUTNIE nic przeciwko temu, żeby ten mój grosz szedł na takie zbożne cele, jak in vitro, czy walka z rakiem. Tyle tylko, że równolegle winna iść do Ludzieńków i Narodu informacja, że to nie ściepka na kolejny pałac dla NFZ-etowskich urzędasów, jaki im sprawiła Zestrużyna, obecny, peeselmański, odwieczny marshall mazowiecki, a onegdajszy szefuńcio NFZ, największy marnotrawca publicznych pieniędzy, który już kolejną kadencję - dzięki układzikom klik partyjniackich - CODZIENNIE wozi swoje tłuste dupsko z Płocka do Warszawy na MÓJ, kuervas, koszt ! Oby go pogięło !
Hej !-
~to było w komunie2011-06-03 15:05
trzeba łysych pokryć papą lecz funduszy nie ma na to
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!