Chodzi o dyskusję, w jaką wdał się Siwiec ze Zbigniewem Ziobro. Gdy europoseł PiS zaatakował premiera Donalda Tuska, wytykając mu, że  w Polsce rząd nie przestrzega wolności słowa i nasyła ABW na studenta, prowadzącego krytyczną wobec prezydenta stronę, Siwiec wspomniał o sprawie Barbary Blidy.

"Czy pamięta pan rząd, w którym był pan ministrem sprawiedliwości, gdy uzbrojone bandy atakowały ludzi. W Polsce o szóstej rano zamykano ludzi do więzienia, a jedna z pań, którą chcieliście zamknąć, popełniła samobójstwo. Czy dobrze pamiętam, że był pan wówczas ministrem sprawiedliwości, czy się pomyliłem" - pytał Siwiec.

Siwiec podsumowuje na blogu, że regulamin Parlamentu Europejskiego daje na zadanie pytania 30 sekund. "Nie miałem więc szans opowiedzieć wczoraj o tajnych naradach u premiera Kaczyńskiego, aresztach wydobywczych, czy bandziorach, którzy na polityczne zamówienie byli w stanie zeznawać wszystko przeciw każdemu" - pisze europoseł.