Jacek Kurski napisał w tej sprawie list do marszałka województwa pomorskiego. Jak pisze "Fakt", który dotarł do pisma, polityk PiS skarży się w nim, że jego żona była mobbingowana przez szefa z powodu jego przynależności partyjnej.

"Doszło do bardzo przykrej sytuacji. Kiedy Monika wracała do pracy w Agencji Rozwoju Pomorza z urlopu wychowawczego, szef zapytał ją: Czy będzie pani w stanie być lojalna wobec Platformy" - opowiada "Faktowi" Kurski. "Monopol władzy PO, szczególnie na Pomorzu, doprowadził do tego, że żona opozycyjnego polityka nie może wrócić do pracy, do której ma wszelkie kwalifikacje" - dodaje.

W związku z tym Kurscy podjęli decyzję o wyprowadzce z Polski. Jak pisze "Fakt", wynajęli już w Brukseli dom, w którym zamieszkają z dwójką młodszych dzieci. Starszy syn na razie zostaje na miejscu. "Jedną nogą będziemy w Polsce" - zapewnia europoseł.

>>> Czytaj także: Praca na wakacje. Jak znaleźć? Ile płacą?