O możliwości postawienia obu polityków przed TS mowa jest w projekcie raportu z prac komisji śledczej ws. śmierci Barbary Blidy. Marszałek Sejmu pytany w środę, czy klub PO poprze zawarte w raporcie komisji śledczej wnioski o postawienie przed TS byłego premiera J.Kaczyńskiego i byłego ministra sprawiedliwości Z.Ziobrę, powiedział, że "z tego co wie, to tak".

W środę na konferencji prasowej w Sejmie o słowa Schetyny pytany był rzecznik PiS Adam Hofman. "Nasze wyniki badań wskazują, że mamy szansę zwyciężyć z Platformą Obywatelską. Platforma to też wie. Więc nie udało się wysłać Jarosława Kaczyńskiego do psychiatry, to będą próbować postawić wniosek do Trybunału Stanu". Według Hofmana, "taka jest dziś w Polsce demokracja".

Pod koniec czerwca sąd prowadzący proces karny, wytoczony Jarosławowi Kaczyńskiemu przez b. szef MSWiA Janusza Kaczmarka, zdecydował, że zasięgnie opinii biegłych psychiatrów w sprawie oskarżonego. Kaczyński określił postanowienie sądu jako "skandaliczne". Ostatecznie sędzia Maciej Jabłoński, który postanowił o przebadaniu szefa PiS, został wyłączony z orzekania w procesie karnym; odwołano także planowane badania psychiatryczne Jarosława Kaczyńskiego.

Rzecznik PiS stwierdził w środę, że "Platforma zrobi wszystko, by utrzymać władzę". "Cóż, we wrześniu będziemy mieć sąd nie nad Jarosławem Kaczyńskim, tylko nad stanem polskiej demokracji" - powiedział. Pytany, dlaczego we wrześniu, odparł: "Jeśli we wrześniu będzie wniosek, to będzie sąd nad stanem polskiej demokracji".

Hofman na pytanie, czy PiS nie obawia się, iż postawienie polityków tej partii przed TS odbiłoby się nie najlepiej na wizerunku ugrupowania, odparł: "Ja sądzę, że Polacy zrozumieją, iż to jest tylko i wyłącznie próba utrzymania władzy przez Platformę Obywatelską. Rządzenie się nie udało, to chociaż zlikwidujmy opozycję".

Rzecznik PiS wyraził także nadzieję, iż "to jest coraz bardziej widoczne także dla Polaków". "Nie udało się do psychiatry, to do Trybunału Stanu, nie uda się do Trybunału Stanu, to ABW wejdzie o 6 rano. Takie są dziś praktyki wobec opozycji" - oświadczył.


Tymczasem według przewodniczącego klubu PO, wiceszefa komisji śledczej Tomasza Tomczykiewicza, czym innym jest poparcie wniosków zawartych w raporcie komisji śledczej, a czym innym złożenie podpisów poparcia pod wnioskiem o postawienie Kaczyńskiego i Ziobry przed Trybunałem Stanu.

"Skłaniamy się ku temu, żeby jednak poprzeć wnioski, które wypływają z raportu, są umieszczone w raporcie. (...) To jest indywidualna decyzja każdego z członków komisji, zgodnie z wiedzą, jaką zdobyli podczas prac komisji. Dzisiaj stanowisko wszystkich nas jest takie, że ten wniosek, który ujął Kalisz w swoim raporcie, jest zasadny" - powiedział PAP w środę Tomczykiewicz.

Według projektu raportu z prac komisji śledczej, b. premier Jarosław Kaczyński i b. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powinni stanąć przed Trybunałem Stanu za złamanie konstytucji; nadużycie uprawnień i utrudnianie śledztwa; przed sądem powinni zaś stanąć b. szefowie ABW Bogdan Święczkowski oraz Grzegorz Ocieczek i funkcjonariusz ABW, którego dane są utajnione.

Złożenie wniosków o postawienie polityków PiS przez TS nie wyklucza klub SLD, ale ma zbyt mało posłów, by zrobić to samodzielnie. Pod takim wnioskiem musi podpisać się 115 posłów.