W ten sposób przywitał się z internautami poseł PSL Eugeniusz Kłopotek. Jak podkreślił, "niektórych to nie cierpi i chciałby mieć ich na widelcu". Chodziło zwłaszcza o tych, którzy – nie przebierając w słowach – kąśliwie krytykuje wpisy na poselskim blogu Kłopotka.

"Głosu niepoważnego, durnego wyborcy nie chcę" – stwierdził na początku audycji "Gość Portalu Onet". – "Chodzi mi o tych z was, którzy takie idiotyzmy wypisują na moim blogu. Gościu, jak jesteś taki bohater, to stań ze mną twarzą w twarz i wtedy ja cię wyprostuję" – dodał.

Krytycznych uwag poseł nie szczędził też kolegom-politykom. "Nieraz muszę szczypnąć naszego partnera koalicyjnego dlatego, że nie zawsze jego działania są zgodne z tym, o czym sobie powiedzieliśmy na początku tej kadencji" – podkreślił. Chciałby, aby "dwaj faceci, liderzy, spotkali się, popatrzyli sobie szczerze w oczy i powiedzieli, co ich boli, żeby potem wyjść razem".