Okazuje się, że majątki prezydentów miast wojewódzkich są nawet kilka razy większe niż wojewodów. Przeciętna pensja wojewody to ok. 130 tys. zł rocznie, czyli ok. 10 tys. zł miesięcznie. Z kolei średnie wynagrodzenie prezydenta wynosi prawie 185 tys. zł rocznie, czyli ok. 15,4 tys. zł miesięcznie. To oznacza, że średnio prezydenci zarabiają nieco więcej niż szefowie resortów, o zarobkach których pisaliśmy wczoraj.

Wśród pensji włodarzy miast jest jednak spore zróżnicowanie – od Torunia, gdzie prezydent zarabia ok. 140 tys. zł rocznie, po Lublin, którego prezydent zarobił w ubiegłym roku prawie 214 tys. zł (to samo wynagrodzenie z urzędu miasta, do tego prawie 100 tys. zł z innej działalności).

Prezydenci często zarabiają dodatkowo, np. na wynajmie mieszkań, wykładach czy zasiadając w radach nadzorczych. Wśród przedstawicieli rządowej administracji w terenie zdarza się to rzadziej, choć niewielkie dochody z wykładów osiągają np. Jacek Kozłowski, wojewoda mazowiecki, i Maciej Żywno, wojewoda podlaski.

Za to niektórzy zarabiają w swoich gospodarstwach, a np. wojewoda lubelski Genowefa Tokarska prowadzi plantację czarnej porzeczki. Najwięcej oszczędności zgromadzili wojewodowie: śląski (w sumie prawie 1 mln zł) i warmińsko-mazurski (ok. 205 tys. zł). Oni stawiają także na inwestycje w nieruchomości, podobnie jak wojewodowie dolnośląski czy małopolski. Najbardziej zadłużony jest natomiast wojewoda opolski Ryszard Wilczyński, który ma do spłacenia ok. 110 tys. franków kredytu hipotecznego.

Jednak oprócz wojewody śląskiego raczej nie ma w rządowej administracji krezusów. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda na stanowiskach prezydentów miast – co najmniej kilku z nich można uznać za milionerów. Prezydent stolicy ma ponad 3 mln zł samych oszczędności i funduszy inwestycyjnych. Do tego 200-metrowy dom i 78-metrowe mieszkanie, wysokiej klasy samochód i żadnych zobowiązań finansowych. Hanna Gronkiewicz-Waltz poza sprawowaniem urzędu prezydenta wykłada na Uniwersytecie Warszawskim. Za rekina inwestycji można z kolei uznać prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, który ma 7 mieszkań, a z samego wynajmu uzyskuje ok. 143 tys. zł. Przy tym ma do spłaty kredyty w wysokości ok. 440 tys. franków. Adamowicz inwestuje też w fundusze i akcje.

Z kolei prezydent Krakowa Jacek Majchrowski woli sztukę – zgromadził już m.in. 18 obrazów. A jego zasoby finansowe i w nieruchomościach oscylują wokół 2 mln zł. Prezydent Krakowa sporo zarabia, wykładając na uczelniach.


Najbardziej majętni prezydenci niekoniecznie inwestują w najbardziej wartościowe samochody. Majchrowski jest współwłaścicielem peugeota 206 z 2006 r. Jednym z najlepszych aut, mercedesem C180 z 2007 r., jeździ prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc.

Z zestawienia majątków prezydentów wynika, że im większe i bogatsze miasto, tym lepiej powodzi się jego włodarzowi. Ale od tej reguły są odstępstwa. Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia, plasuje się bowiem mniej więcej w połowie rankingu z oszczędnościami ok. 25 tys. zł, domem 242 mkw. z działką i dwoma mieszkaniami (66 mkw. i 75 mkw.). Ma przy tym kredyty na ok. 40 tys. franków. Na tle najbogatszych prezydentów raczej skromnie wypadają prezydenci Bydgoszczy, Torunia czy Kielc.

PRAWO

Co mówi prawo o zarobkach wojewodów i prezydentów

I. Pensja wojewody:

Jego wynagrodzenie ustala się na podstawie kwoty bazowej, której wysokość określa ustawa budżetowa i mnożnik tej kwoty określonej w rozporządzeniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z 25 stycznia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad wynagradzania osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe (Dz.U. nr 10, poz. 91 z późn. zm.). Kwota bazowa dla osób zajmujących kierownicze stanowiska wynosi 1766,46 zł. Nie zmienia się ona od 2008 r. Pensja wojewody składa się więc z wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego. Ten pierwszy wynosi 4,4 x 1766,46 zł = 7772 zł, a dodatek 1,2 x 1766,46 zł = 2112. Łącznie daje to kwotę 9884 zł.

II. Pensja prezydentów miast:

Minimalną i maksymalną wysokość ich zarobków określa rozporządzenie Rady Ministrów z 18 marca 2009 r. w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych (Dz.U. nr 50, poz. 398 z późn. zm.). Prezydent miasta na prawach powiatu powyżej 300 tys. mieszkańców może otrzymywać wynagrodzenie od 4,8 tys. do 6,2 tys. zł. Do tego trzeba doliczyć dodatek funkcyjny 2,5 tys. zł. W efekcie łącznie jego wynagrodzenie może wynieść maksymalnie 8,7 tys. zł. O przyznaniu maksymalnej wysokości takiego wynagrodzenia decyduje rada miasta.