W trakcie kampanii wyborczej, dokładnie 22 września, KRP wydała uchwałę, w której pisze mi.in, że jeden z artykułów o prokuraturze "stawia w szczególnie korzystnej sytuacji prokuratora w stanie spoczynku, który w razie wyboru do pełnienia funkcji posła albo senatora - w przeciwieństwie do prokuratora pełniącego służbę w organach prokuratury - nie musi zrzekać się swojego stanowiska i zachowuje należne uposażenie". 

Po wyborach KRP uznała jednak, że nie można łączyć mandatu posła z mandatem prokuratora i powołała się na Konstytucję. "Dotyczy to zarówno prokuratora czynnego zawodowo jak i prokuratora w stanie spoczynku" - czytamy w uchwale.

Czy nagła zmiana stanowiska nastąpiła dlatego, że mandaty poselskie wywalczyło dwóch prokuratorów w stanie spoczynku kandydujących z list PiS? Chodzi o Bogdana Święczkowskiego i Dariusz Barskiego.

>>>ŚWIĘCZKOWSKI: MAM WIEDZĘ, KTÓRA PRZERAŻA DONALDA TUSKA

"Tamta uchwała była wydawana w momencie wyborów. Gdybyśmy wtedy powołali się na Konstytucję, bylibyśmy posądzeni o polityczność" - wyjaśnił w tvn24.pl Edward Zalewski, kierujący KRP.

"W uchwale z 22 września napisaliśmy, że art. 65 ustawy o prokuraturze zezwala na łączenie mandatu prokuratora w stanie spoczynku i posła. Jednak zaznaczyliśmy także w tym dokumencie, że ten przepis powinien zostać zmieniony. We wtorkowej uchwale powołaliśmy się natomiast na Konstytucję, na art. 103, zgodnie z którym mandatów tych nie można łączyć" - dodał Zalewski.