Minister infrastruktury Cezary Grabarczyk powiedział w niedzielę w Łodzi, że nie prowadzi rozmów na temat kierowania klubem PO. Zaznaczył, że nie prowadzi również takich rozmów na temat objęcia funkcji wicemarszałka Sejmu. Od kilku dni media spekulują, kto zostanie szefem klubu PO. Na giełdzie pojawiają się kolejne nazwiska. Wymienia się ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego, szefa resortu infrastruktury Cezarego Grabarczyka i obecną wiceszefową klubu PO Małgorzatę Kidawę-Błońską. Ta ostatnia wcześniej informowała, że kandydatami na szefa klubu Platformy są: Sławomir Nowak, Waldy Dzikowski, Sławomir Rybicki i obecny szef Tomasz Tomczykiewicz.

Pod koniec ub. tygodnia Nowak napisał na Twitterze, że prosi o wykreślenie jego osoby z różnych giełd stanowisk. Dzikowski mówił PAP, że nieoficjalne informacje, jakoby miał pokierować klubem, traktuje na razie jako doniesienia medialne. Z kolei politycy PO, z którymi rozmawiała PAP, spekulują, że Tomczykiewicz nie ma dużych szans na utrzymanie tego stanowiska, bo jest uważany za "człowieka Grzegorza Schetyny". Na giełdzie nazwisk wymienia się też wiceszefa klubu PO Sławomira Rybickiego, chociaż niektórzy rozmówcy PAP oceniają, że zostanie on raczej jednym z zastępców nowego przewodniczącego.

Wśród kandydatów wymienia się również Zdrojewskiego, ale on sam - jak informuje jego otoczenie - wolałby nadal kierować ministerstwem kultury. W mediach pojawiło się też nazwisko Grabarczyka. W niedzielę w Łodzi na spotkaniu z dziennikarzami powiedział, że nie prowadzi rozmów na temat kierowania klubem PO. Zaznaczył, że nie prowadzi również takich rozmów na temat objęcia funkcji wicemarszałka Sejmu, bo i takie informacje pojawiły się w mediach. Wybór nowego szefa klubu ma dokonać się na pierwszym lub drugim posiedzeniu nowego klubu parlamentarnego.