"To było spotkanie przyjaciół" – zapewniają "Fakt" Dariusz Barski i Bogdan Święczkowski. Jednak, jak twierdzi bulwarówka, w biurze Zbigniewa Ziobry byli nie tylko jego przyjaciele. Pojawili się tam także inni politycy, którzy widzą w byłym ministrze sprawiedliwości ostatnią nadzieję PiS. Była więc Marzena Wróbel, czy Tomasz Górski.  Z nieoficjalnych informacji tabloidu wynika, że politycy przygotowali wspólną strategię. 

Jednocześnie jednak prezes PiS przechodzi do kontrofensywy i chce spacyfikować niesfornego wiceprezesa. "Jak będzie fikał to jest grupa, która złoży wniosek o odwołanie go z wiceprezesa i członka komitetu" - mówi "Faktowi" jeden z bliskich współpracowników prezesa.

>>>Komorowski do pracy piechotą, a garnitury limuzyną