"Tak jak zawsze po przegranych wyborach Jarosław Kaczyński szuka ofiary aby rytualnym morderstwem związać na nowo klub i partię. Na egzekutora wybrał najsłabszego czyli Suskiego. Skoro nawet Suski morduje Ziobrę to już nikt nie może się wahać – prezes ma rację!" - pisze na swym blogu Janusz Palikot. Zdaniem szefa Ruchu Palikota, Suski nie może odmówić, bo to od razu postawi go w jednym szeregu z Ziobrą i jego ludźmi. 

Jak to się wszystko skończy? PiS straci poparcie, Jarosław Kaczyński znów zmieni image i będzie "łagodzenie przekazu", ale skończy się to tylko kolejną "dobrą przegraną" - sugeruje Janusz Palikot.