Takiej debaty w kancelarii premiera jeszcze nie było. Choć krytycy zarzucali Donaldowi Tuskowi, że organizuje ją za późno, bo już po podpisaniu umowy ACTA, a nie przed, że to spotkanie nic nie zmieni, to dyskusję i tak warto oglądać. Choćby dla jej barwnego przebiegu.

Szczególne zainteresowanie uczestników debaty i widzów śledzących transmisję w internecie wzbudził jeden z gości siedzących w pierwszym rzędzie, kilka metrów od premiera. Mężczyzna był ubrany w garnitur, w białą koszulę, pod szyją miał zawiązany krawat. Raził tylko jeden szczegół. Sandały. Na szczęście bez skarpet.

Dlaczego mężczyzna zdecydował się na letnią wersję obuwia? Jak się okazało, dla odpowiedniego podkreślenia swojej wypowiedzi.

W pewnym momencie bosonogi uczestnik debaty zabrał głos: - Jeśli nie chcemy chodzić w zimie wszyscy w sandałach, powiedzmy ACTA dziękujemy! - stwierdził.