Wiele kontrowersji budzi sprawa wydłużenia wieku emerytalnego kobiet i zrównania go z wiekiem emerytalnym mężczyzn. W 2040 roku kobiety miałyby przechodzić na emeryturę w wieku 67 lat. W związku z tym w Kancelarii Prezydenta Bronisława Komorowskiego zorganizowano serię spotkań z przedstawicielami partii politycznych. "Polska The Times" zwraca uwagę, że brała w nich udział Anna Komorowska, które wkrótce potem stawiła się na konferencji "Jak wspierać odpowiedzialne rodzicielstwo w Polsce?" w ramach Forum Debaty Publicznej "Solidarne społeczeństwo, bezpieczna rodzina".

To pierwszy tak otwarty krok Pierwszej Damy w politykę. Choć już wcześniej dało się zauważyć, że Anna Komorowska nie waha się podejmować inicjatyw stricte politycznych. Spotykała się z pielęgniarkami, chcą załagodzić ich spór z rządem. Była także na pielgrzymce w Smoleńsku.

Czy jej aktywność w sprawie emerytur to nowe otwarcie Pierwszej Damy? Porównując Annę Komorowską do poprzedniczek, można stwierdzić, że zarówno Danuta Wałęsa, Jolanta Kwaśniewska, jak i świętej pamięci Maria Kaczyńska miały ocieplać wizerunek swych mężów. Obecna prezydentowa zaś musi mierzyć się z piętrzącymi się wokół prezydenta problemami, jakie wywołuje kryzys gospodarczy - uważa Norbert Maliszewski, specjalista ds. marketingu politycznego.

Z kolei politolog Wojciech Jabłoński początek politycznego zaangażowania obecnej prezydentowej widzi nieco wcześniej - jeszcze, gdy Pierwszą Damą była nieżyjąca już Maria Kaczyńska. Zorganizowano wówczas spotkanie w Pałacu Prezydenckim, na którym kobiety wystosowały podpisany przez prezydentową apel o niezaostrzanie ustawy aborcyjnej.

Nie wiadomo jeszcze, jaki efekt przyniesie strategia wysuwania na pierwszy plan prezydentowej. Nie wiadomo też, jaki jest w tym cel. Czy ma ratować przegrywający w sondażach rząd? Bo poparcie dla prezydenta nie spada. Jedno jest pewne: przy pierwszym przegranym, ostrym politycznym starciu kancelaria Komorowskiego ją schowa - stwierdza Jabłoński w rozmowie z "Polską The Times".