Premier Donald Tusk w liście skierowanym do Jarosława Kaczyńskiego zaprosił prezesa PiS na spotkanie w sprawie deregulacji zawodów, sztandarowego projektu, który forsuje minister sprawiedliwości Jarosław Gowin.

"Zapraszam Pana Prezesa do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów na spotkanie, podczas którego moglibyśmy wspólnie zastanowić się nad współpracą przy realizacji tej bardzo ważnej inicjatywy ponad podziałami partyjnymi" - napisał premier w liście do prezesa PiS.

"Szanowny Panie Prezesie, chciałbym wyrazić satysfakcję, że największa partia opozycyjna chce włączyć się do pracy przy deregulacji zawodów. Z zadowoleniem stwierdzam, że lista zaproponowana dziś przez Prawo i Sprawiedliwość zawiera ponad 200 profesji. Liczba ta jest zbieżna z propozycją przedstawioną przez ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina" - podkreślił premier.

We wtorek Kaczyński przedstawił propozycje PiS w sprawie deregulacji. Według PiS powinno zostać otwartych 200 zawodów. Kaczyński zadeklarował, że jego partia jest gotowa do współpracy z PO w sprawie zmiany konstytucji w kwestii deregulacji.

Kaczyński zaznaczył, że PiS mówi o potrzebie deregulacji zawodów od lat. Podjęliśmy w tej sprawie wiele wysiłku, w tej chwili zostało to po części przejęte przez władzę - tak zwany pakiet Gowina - powiedział. Według prezesa PiS są to jednak "działania bardzo ograniczone, nie dające perspektywy radykalnej zmiany".

Dlatego - jak mówił - PiS podjęło prace nad tym, by takiej radykalnej zmiany dokonać, licząc na poparcie całej PO. Jest potrzeba współpracy w tym wypadku - w tej jednej sprawie przynajmniej - tych dwóch partii (PiS i PO), konieczna jest zmiana konstytucji - stwierdził szef PiS.

Zaznaczył, że zmiana konstytucji jest potrzebna, by "system korporacyjny w Polsce został zlikwidowany".

PiS chce wykreślenia z ustawy zasadniczej artykułu 17. Zgodnie z nim "w drodze ustawy można tworzyć samorządy zawodowe, reprezentujące osoby wykonujące zawody zaufania publicznego i sprawujące pieczę nad należytym wykonywaniem tych zawodów w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony".

Na liście zawodów, które - zdaniem PiS - powinny podlegać deregulacji, znalazły się m.in. zawody: adwokata, radcy prawnego, trenera, detektywa, syndyka, egzaminatora jazdy, pośrednika obrotu nieruchomościami, zarządcy nieruchomości, doradcy zawodowego, bibliotekarza, geodety, pilota wycieczek, doradcy podatkowego, konserwatora zabytków, psychologa, urbanisty.