Jacek Blida skomentował w "Super Expressie" sprawę postawienia przed trybunałem Stanu Zbigniewa Ziobro i Jarosława Kaczyńskiego. - Trybunał Stanu dla tych dwóch panów byłby dla mnie naturalnym dopełnieniem raportu sejmowej komisji pod przewodnictwem Ryszarda Kalisza. Ze zrozumiałych względów jestem więc za tym, żeby TS zajął się sprawą Ziobry i Kaczyńskiego - przyznaje syn byłej posłanki SLD Barbary Blidy. 

Jego zdaniem większą winę ponosi Zbigniew Ziobro.  - Skoro nawet obecny minister sprawiedliwości uznaje, że Ziobro działał na krawędzi zapisów konstytucji, to coś musi być nie tak. Przecież minister polskiego rządu musi stać na straży prawa, a nie je naginać do swoich celów. A najwyraźniej tak było w przypadku pana Ziobry, który kierował się wyłącznie własną ambicją polityczną - mówi Blida.

Opowiada również, że Zbigniew Ziobro nigdy się z nią nie kontaktował, a z politykami spotkał się jedynie na dwóch przesłuchaniach w łódzkiej prokuraturze. - Jeżeli można mówić o czymś takim jak skrucha, to bardziej widziałem ją u pana Jarosława Kaczyńskiego. (...) U Ziobry jej nie dostrzegłem - mówi.

Cały wywiad w "SE">>>>